Na zaproszenie Muzeum im. Adama Mickiewicza w Śmiełowie Polskę odwiedził jego potomek. Mnie udało się z nim porozmawiać. Roman Gorecki-Mickiewicz to francusko-litewski przedsiębiorca i działacz polonijny, który obecnie mieszka w Wilnie. Jak sam przyznaje, nie przepada za poezją pradziadka, ale za to podziela niektóre z jego gustów kulinarnych. W swej gawędzie opowiada dlaczego "źli" Polacy zabrali mu łóżko i jak francuscy taksówkarze nie dopuścili do powstania ulicy Mickiewicza w Paryżu.