Rzecznik Praw Obywatelskich

Rzecznik Praw Obywatelskich

Nowy Rzecznik Praw Obywatelskich profesor Marcin Wiącek złożył w piątek ślubowanie przed Sejmem. Wybrano też nowego prezesa IPN, został nim Karol Nawrocki. Co mają wspólnego te dwa nazwiska i stanowiska? Mogą mieć więcej, niż to się z pozoru wydaje. Polityczne coś za coś? Materiał Dawida Rydzka.

Ostatni dzień kadencji profesora Adama Bodnara - nowy Rzecznik Praw Obywatelskich jeszcze nie został wybrany. Senat musi zatwierdzić kandydaturę profesora Marcina Wiącka. Co ciekawe, dopiero w środę do Izby Wyższej - mieszczącej się w tym samym budynku - trafiła sejmowa uchwała potwierdzająca wybór posłów. Dawid Rydzek.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przekazał marszałek Sejmu Elżbiecie Witek uwagi do projektu nowelizacji ustawy medialnej wymierzonej w niezależność TVN autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik zwrócił między innymi uwagę, że projekt narusza wolność mediów oraz wolność słowa, a także "stwarza zagrożenie dla ekonomicznego bezpieczeństwa państwa". Dodatkowo, zaznaczył, konstytucja zawiera "zasadę zaufania obywateli do państwa", a jednym z jej przejawów musi być "respektowanie praw słusznie nabytych i ochrony interesów w toku", a te projekt "rażąco" narusza.

Jako Rzecznik Praw Obywatelskich każdego człowieka, który się zwróci o pomoc, otoczę opieką - powiedział prof. Marcin Wiącek, którego Sejm w środę powołał na stanowisko Rzecznika. Zapewnił, że będzie "postępował w sposób bezstronny i niezawisły". Wybór ten oczywiście jeszcze musi przejść przez Senat, ale już w tej sprawie można mówić o porozumieniu ponad podziałami. Barbara Sobska sprawdziła, czy poparcie kandydata opozycji przez PiS było bezinteresowne.

Czy jesteśmy bliżej wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich? W czwartek Sejm ma podjąć szóstą próbę. Jedynym zgłoszonym jest prof. Marcin Wiącek - to kandydat ponad podziałami, ma poparcie wszystkich klubów. Przed sejmową komisją profesor zapowiedział, że zajmie się kwestią zabezpieczania zgromadzeń i problemami prawnymi wywołanymi przez epidemię COVID-19. Lider PSL zapewnia, że nie ma żadnej umowy między opozycją a partią rządzącą w sprawie powołania RPO i prezesa IPN. Materiał Barbary Sobskiej.