Rzecznik Praw Dziecka

Rzecznik Praw Dziecka

Trzy lata temu było o nich głośno. O dziecku, które już w wieku trzech lat dało mamie do zrozumienia, że ciało nie pasuje, uwiera jak sukienka i przeszkadza jak długie włosy. Mama nie rozumiała, więc dziecko się złościło. Kilkanaście miesięcy zajęło dziecku i mamie wykluczenie u malca autyzmu i innych zaburzeń psychicznych. Aż trafili na pana lekarza, który powiedział, że Zosia nie utożsamia się ze swoją płcią i że mama - jedyne, co może - to je takim zaakceptować. Wtedy mama wzięła dziecko na kolana, przytuliła i powiedziała, że je bardzo kocha. I dziecko przestało się złościć. 

Zarówno minister edukacji, jak i rzecznik praw dziecka marzą, że polskie nastolatki nauczą się strzelać. Najlepiej - już tej jesieni. Jednak żeby to było możliwe, potrzebna jest zmiana podstawy programowej. A tu politycy nie są już tak w gorącej wodzie kąpani, jak wtedy, gdy udzielają wywiadów. Rozwiązań prawnych wciąż nie ma, podobnie jak specjalistów, którzy mogliby strzelania uczyć, i miejsc, gdzie da się to robić bezpiecznie.

Poznań pyta uczniów o ich zdanie na temat edukacji - wśród pytań są też te, którymi zainteresował się Rzecznik Praw Dziecka. To pytania o dyskryminację - dla władz miasta normalne i oczywiste, dla rzecznika nie. Pojawiają się sugestie, że to próba szerzenia ideologii. Materiał Marii Mikołajewskiej.