Marian Banaś

Marian Banaś

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś przywrócił w poniedziałek kompetencje swojemu zastępcy Tadeuszowi Dziubie, choć niespełna dwa miesiące temu zawiesił go w obowiązkach i złożył przeciwko niemu doniesienie do prokuratury. Również w poniedziałek nominacje od szefowej Kancelarii Sejmu odebrali zgłoszeni przez prezesa Banasia nowi członkowie kolegium NIK - ustalili dziennikarze tvn24.pl. W samej izbie zostało to odebrane jako zawarcie "paktu o nieagresji" z rządzącą większością parlamentarną. 

Wiesław K. ps. Simon ma kolejne kłopoty z prawem. To człowiek z kryminalną przeszłością, który miał bezpośredni telefon i dzwonił do byłego ministra finansów, a obecnie szefa NIK Mariana Banasia. Krakowska prokuratura kończy śledztwo i jeszcze we wrześniu ma wysłać do sądu akt oskarżenia przeciwko "Simonowi", któremu zarzuca stosowanie gróźb karalnych wobec małopolskiego biznesmena.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś zdecydował o odsunięciu wiceprezesa Tadeusza Dziuby od nadzoru nad kontrolami, by zagwarantować niezależność - poinformowała NIK. Ma to związek z doniesieniami o próbie manipulowania wynikami kontroli dotyczącej działalności Beaty Kempy. Dzień wcześniej, w poniedziałek Dziuba spotkał się w Sejmie z przewodniczącym klubu PiS Ryszardem Terleckim, co zarejestrowała kamera portalu wyborcza.pl.

Białostocki sąd nie uwzględnił zażaleń związanych z przeszukaniami, jakie w lutym przeprowadziło CBA w ramach śledztwa dotyczącego między innymi podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Mariana Banasia. Immunitet formalny i przywilej nietykalności przysługujący prezesowi NIK, nie obejmują między innymi jego prywatnych nieruchomości - ocenił sąd.

Nie będzie śledztwa w sprawie programu praca dla więźniów - poznańska prokuratura w przeciwieństwie do Najwyższej Izby Kontroli nie widzi uchybień. NIK oszacował straty na poziomie 150 milionów złotych. Opozycja nie ma wątpliwości, że to kolejna odsłona walki na szczytach PiS-u: Mariana Banasia ze Zbigniewem Ziobro. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Agenci CBA weszli do NIK-u, następnie po długich rozmowach zrezygnowali z podjęcia czynności. Byli przekonani, że mamy do czynienia z immunitetem prezesa. Następnie zostali przywróceni do siedziby NIK-u przez prokuratora - tak szczegóły przeszukania służb w siedzibie Izby przedstawił w "Rozmowie Piaseckiego" Marek Małecki, pełnomocnik Mariana Banasia. Dodał, że "najbardziej szokujące" było zabezpieczenie osobistego notatnika prezesa.

Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała złożenie zażalenia do sądu w sprawie przeszukań CBA w siedzibie Izby. - Nasze stanowisko opiera się na opinii zleconej przez Biuro Analiz Sejmowych - mówił Zbigniew Matwiej, kierownik wydziału prasowego NIK pokazując dokument. Wcześniej marszałek Sejmu Elżbieta Witek przedstawiła inną opinię BAS, w której stwierdzono, że immunitet formalny nie chroni miejsc i pomieszczeń.