TSUE

TSUE

"Wzywamy do stosowania w Polsce europejskiego prawa" - piszą w liście tysiące polskich prawników. Pod apelem podpisali się również sędziowie Sądu Najwyższego i ponad 300 prokuratorów. Wszyscy oni domagają się wykonania ostatniego postanowienia TSUE w sprawie nieuznawanej przez Sąd Najwyższy Izby Dyscyplinarnej. Michał Tracz.

Do tej pory wyrok TSUE dotyczący polskiej praworządności nie robił na rządzących wielkiego wrażenia. O wiele bardziej niż spór z Unią, na wyobraźnię władzy działa groźba kar finansowych, o które może wnioskować Komisja Europejska. Na razie Komisja daje polskiemu rządowi czas, ściśle określony. Polska już mówi o szukaniu argumentów, a pierwsza prezes Sądu Najwyższego rozważa zamrożenie działania Izby Dyscyplinarnej. Michał Tracz.

Izba Dyscyplinarna odsunęła od orzekania sędziów Igora Tuleyę i Pawła Juszczyszyna - obaj próbują wrócić. Sędzia Igor Tuleya we wtorek rano stawił się w pracy, bo w związku z ostatnimi orzeczeniami Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie ma żadnych wątpliwości, że powinienem jak najszybciej stawić się w sądzie i zostać dopuszczonym do orzekania. Materiał Patryka Rabiegi.

Komisja Europejska stawia Polsce ultimatum w sprawie praworządności - daje polskiemu rządowi czas do 16 sierpnia na uznanie decyzji TSUE i zawieszenie działania Izby Dyscyplinarnej. W przeciwnym razie będzie wnioskować o nałożenie kar finansowych. Komunikat jest jasny - pytanie, czy to bardzo sprecyzowane stanowisko Komisji Europejskiej zmusi rządzących do wykonania wyroku. Materiał Dawida Rydzka.