Wydaje mi się, że zwierzęta traktujemy źle, bez serca, bez empatii. Nasze problemy i problemy zwierząt to nie są osobne sprawy, a dla większości ludzi kotek na kolanach jest super, a to, co się działo z kurczakiem, zanim trafił na naszego grilla, to kompletnie nie ma znaczenia - mówiła Agata Buzek w programie "Rozmowy o końcu świata" w TVN24. Aktorka podkreśliła, że zarówno pies, kot, jak i cielak czy kurczak odczuwają ten sam ból, strach i bezradność. Wspominała też dzieciństwo, kontakt ze zwierzętami i wrażliwość wyniesioną z domu. - Są ludzie, którzy nie uświadamiają sobie tego, że zwierzęta czują te same rzeczy, które my czujemy, tylko nie mówią o tym - powiedziała Buzek. W rozmowie z Magdą Łucyan krytykowała także nadprodukcję ubrań i szybki model konsumpcji. - Nie przyjęłabym propozycji współpracy od większości marek modowych. Gdybyśmy przez najbliższe 20 lat przestali produkować jakiekolwiek ubrania, to wszyscy dalibyśmy sobie radę i nie byłoby żadnego problemu. Naprawdę mamy dość ciuchów i wystarczyłoby, żebyśmy się nimi wymieniali, jak nam się znudzą - stwierdziła Buzek. W dalszej części programu reportaż "Zrobieni na zielono" autorstwa Pauliny Chacińskiej.<br/> <br/><strong>Kluczowe wątki rozmowy:</strong><br/>- Hipokryzja w stosunku do zwierząt<br/>- Skąd bierze się empatia wobec zwierząt?<br/>- Zmiana społecznego podejścia do wegetarianizmu<br/>- Konsumpcjonizm i przemysł modowy