W niedzielę Polska pozostaje w zasięgu rozległego wiru niskiego ciśnienia Sabina znad Skandynawii. Jak wyjaśnił synoptyk tvnmeteo.pl Damian Zdonek, układowi barycznemu towarzyszy front okluzji o charakterze frontu chłodnego ulokowany nad północną Polską.
Ostrzeżenia meteorologiczne przed trudnymi warunkami pogodowymi obowiązują w 11 województwach.
Deszcz i burze w Polsce
Według prognoz w ciągu dnia przeważać będzie duże zachmurzenie z przelotnymi opadami deszczu - opady mają mieć sumę około 2-10 litrów wody na metr kwadratowy. Wystąpią także burze, możliwe w zasadzie w całym kraju, jednak największe natężenie tych zjawisk prognozowane jest dla północnego wschodu oraz centrum Polski.
Burzom z uwagi na korzystne warunki kinematyczne ma towarzyszyć silny wiatr, rozwijający w porywach prędkość do 60-80 kilometrów na godzinę. Lokalnie niewykluczone będą opady drobnego gradu. W burzach może spaść do 10-20 l/mkw. deszczu.
Co ciekawe, w niedzielę nad ranem temperatura niemal w całym kraju znacząco się obniżyła - w wielu regionach około godziny 7 oscylowała w okolicach 10 stopni Celsjusza. Synoptyk wyjaśnił, że jedynie dzięki utrzymującemu się umiarkowanemu wiatrowi nie spadła niżej - w przeciwnym przypadku, przy ciszy bądź słabym wietrze, nad ranem obserwowalibyśmy temperatury rzędu 5-6 stopni Celsjusza.