Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia odniósł się do odejścia jego żony Urszuli Brzezińskiej-Hołowni z Wojska Polskiego. - Uświadomiliśmy sobie, że więcej czasu z naszymi dziećmi, to jest to, czego dzisiaj trzeba - wyjaśniał. Wyraził przy tym nadzieję, że kompetencje jego żony, pilotki myśliwca, "będą jeszcze wykorzystane". - Istnieje coś takiego, jak aktywna rezerwa. Po pewnym czasie można wrócić - zauważył.