Jeden z mieszkańców powiatu sierpeckiego przeglądając Internet natknął się na stronę z zachętami do inwestowania na giełdzie. Skuszony ofertą, kliknął w załączony link i wypełnił formularz, podając swoje dane. Jeszcze tego samego dnia zadzwonił do niego "ekspert giełdowy", który przedstawił mechanizm inwestowania na ich platformie.
Mężczyzna, przelał na podane konto "wpisowe" w tysiąca złotych. Po chwili otrzymał wiadomość, że teraz jego sprawami finansowymi będzie zajmował się doradca wskazany z imienia. "Mężczyzna podczas rozmowy z poszkodowanym opowiadał mu o giełdzie i działaniu ich platformy, wytłumaczył wszystkie sprawy techniczne i namawiał na zainstalowanie aplikacji" - opisała st. asp. Katarzyna Krukowska z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.
Wydał oszczędności, brał kredyty
Pierwsza inwestycja wykonana na platformie dała poszkodowanemu niewielki zysk w wysokości kilkuset złotych Zachęcony łatwym zarobkiem, przy pomocy konsultantów, inwestował coraz większe kwoty, wpłacając pieniądze do bitomatów. W międzyczasie sprawdzał na platformie stan swojego portfela inwestycyjnego, gdzie widoczne były różne kwoty.
"Niektóre transakcje przynosiły zyski, a inne straty, które inwestor musiał pokrywać kolejnymi wpłatami. Ponieważ oszczędności mężczyzny skończyły się, a kolejne wpłaty musiały być zrobione, aby inwestycje przynosiły zyski, zaciągał kredyty w bankach" - przekazała Krukowska.
Po miesiącu inwestowania i wpłacania kolejnej gotówki w bitomacie, mężczyzna zorientował się, że jednak nie zrobił "interesu życia". Zaczął więc szukać w sieci informacji o cyberoszustwach i z przerażeniem stwierdził, że padł ich ofiarą.
"Stracił prawie 77 tysięcy złotych" - dodała Krukowska.
Wykorzystują brak doświadczenia
Policjanci ostrzegli przed oszustami i zaapelowali o czujność i ostrożność. "Oszuści wykorzystują brak doświadczenia w inwestowaniu, oferując fałszywe możliwości wzbogacenia się. Jeśli trafią na podatny grunt, potrafią skraść wszystkie środki zgromadzone na koncie bankowym. Często zaczyna się od dużych oczekiwań i nadziei na szybki zysk ze strony ofiary oszusta. Roztaczająca się aura wspaniałej okazji zakłóca logiczne myślenie, a wtedy o naiwne działanie nie trudno. Uważajmy na to, co robimy z naszymi pieniędzmi" - podkreślili.