Po miesiącu inwestycji zorientował się, że został oszukany

Oszustwa internetowe (zdjęcie ilustracyjne)
Uwierzyli w szybki zysk, stracili oszczędności życia. Po metodzie "na wnuczka" przyszła metoda "na inwestycję"
Źródło wideo: Marcin Barszcz/Fakty po Południu TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Mieszkaniec powiatu sierpeckiego myślał, że inwestuje na giełdzie, a w rzeczywistości trafił na oszustów. Stracił wszystkie oszczędności, zaciągnął też kredyty.

Jeden z mieszkańców powiatu sierpeckiego przeglądając Internet natknął się na stronę z zachętami do inwestowania na giełdzie. Skuszony ofertą, kliknął w załączony link i wypełnił formularz, podając swoje dane. Jeszcze tego samego dnia zadzwonił do niego "ekspert giełdowy", który przedstawił mechanizm inwestowania na ich platformie.

Mężczyzna, przelał na podane konto "wpisowe" w tysiąca złotych. Po chwili otrzymał wiadomość, że teraz jego sprawami finansowymi będzie zajmował się doradca wskazany z imienia. "Mężczyzna podczas rozmowy z poszkodowanym opowiadał mu o giełdzie i działaniu ich platformy, wytłumaczył wszystkie sprawy techniczne i namawiał na zainstalowanie aplikacji" - opisała st. asp. Katarzyna Krukowska z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.

OGLĄDAJ: "Kocham cię tak bardzo, wyślij te cztery tysiące". Szpak: nie wierzę w to
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Wydał oszczędności, brał kredyty

Pierwsza inwestycja wykonana na platformie dała poszkodowanemu niewielki zysk w wysokości kilkuset złotych Zachęcony łatwym zarobkiem, przy pomocy konsultantów, inwestował coraz większe kwoty, wpłacając pieniądze do bitomatów. W międzyczasie sprawdzał na platformie stan swojego portfela inwestycyjnego, gdzie widoczne były różne kwoty.

"Niektóre transakcje przynosiły zyski, a inne straty, które inwestor musiał pokrywać kolejnymi wpłatami. Ponieważ oszczędności mężczyzny skończyły się, a kolejne wpłaty musiały być zrobione, aby inwestycje przynosiły zyski, zaciągał kredyty w bankach" - przekazała Krukowska.

Po miesiącu inwestowania i wpłacania kolejnej gotówki w bitomacie, mężczyzna zorientował się, że jednak nie zrobił "interesu życia". Zaczął więc szukać w sieci informacji o cyberoszustwach i z przerażeniem stwierdził, że padł ich ofiarą.

"Stracił prawie 77 tysięcy złotych" - dodała Krukowska.

Wykorzystują brak doświadczenia

Policjanci ostrzegli przed oszustami i zaapelowali o czujność i ostrożność. "Oszuści wykorzystują brak doświadczenia w inwestowaniu, oferując fałszywe możliwości wzbogacenia się. Jeśli trafią na podatny grunt, potrafią skraść wszystkie środki zgromadzone na koncie bankowym. Często zaczyna się od dużych oczekiwań i nadziei na szybki zysk ze strony ofiary oszusta. Roztaczająca się aura wspaniałej okazji zakłóca logiczne myślenie, a wtedy o naiwne działanie nie trudno. Uważajmy na to, co robimy z naszymi pieniędzmi" - podkreślili.

Policja przestrzega przed oszustami
Policja przestrzega przed oszustami
Źródło zdjęcia: KPP w Piasecznie
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: