26-letnia Szwedka przyleciała na Lotnisko Chopina z Bangkoku i chciała skorzystać z przejścia "nic do zgłoszenia". Została jednak skierowana do kontroli i ma bardzo poważne problemy.
Przyleciał z indyjskiego Mumbaju. Podczas kontroli granicznej na Lotnisku Chopina pokazał polską kartą pobytu. Miał też inne polskie dokumenty. Wszystkie jednak podrobione. Jak przyznał, kupił je w Indiach.
Strażnicy graniczni na Lotnisku Chopina zatrzymali trzyosobową rodzinę z Turcji, która próbowała przedostać się do Kanady, posługując się podrobionymi dokumentami tożsamości.