Fakty po Faktach

Henryk Skalski ps. "Mirek", gen. Mieczysław Bieniek, płk rez. dr Piotr Łukasiewicz, Magda Łucyan, Monika Białkowska

78 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. To były 63 dni heroicznej walki z Niemcami. O wolną Warszawę i wolną Polskę ruszyło walczyć ponad 40 tysięcy mężczyzn i kobiet. Rozkaz o wybuchu powstania wydał 31 lipca 1944 roku dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski "Bór". Co czuli wówczas powstańcy i czy myśleli o wygranej? – Na ten temat nie było dyskusji. Właściwie nie wiedzieliśmy, że będzie powstanie. Byliśmy zawsze przygotowani, że może być polecenie – wspominał w "Faktach po Faktach" Henryk Skalski ps. "Mirek", uczestnik Powstania Warszawskiego, należący do Zgrupowania "Kryska". – Takie wiadomości: co będzie, to do nas nie docierały – dodał. – Był taki moment, że cały sierpień na Czerniakowie było względnie spokojnie. […] Mieliśmy właściwie luz. Nie było specjalnie takich akcji – przyznał. Czy odczuwanie strachu towarzyszyło powstańcom zawsze? – Byłem świadkiem nieraz masakry. Nie było żadnego strachu – powiedział Henryk Skalski.

 

Wobec wojny w Ukrainie obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego nabierają szczególnego znaczenia – napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki. Czy Ukraińcy są w stanie odbić Chersoń? – Ukraińcy nie wykonali do tej pory zdecydowanego uderzenia. Wykonali kilka bardzo celnych kontrataków. Natomiast nie możemy mówić o ofensywie, bo do ofensywy nie mają sił i środków – zauważył gen. Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy NATO do spraw transformacji. – Żeby odbić tak duże miasto jak Chersoń, Ukraińcy potrzebowaliby prawdopodobnie od siedmiu do dziesięciu brygad – powiedział płk rez. dr Piotr Łukasiewicz, były ambasador RP w Afganistanie. – Chersoń jest jedynym większym miastem, które zostało zdobyte. Zostało zdobyte nie kosztem ciężkich walk, ale po prostu kosztem zdrady. […] I dlatego politycznie bardzo ważne jest, żeby to miasto zostało odzyskane – podkreślił gen. Mieczysław Bieniek.

 

Rozmowę o największej akcji zbrojnej podziemia w okupowanej przez Niemców Europie Piotr Marciniak kontynuował z Magdą Łucyan, dziennikarką "Faktów" TVN, i Moniką Białkowską, kierowniczką Domu Wsparcia Powstańców. - Dla mnie niezwykle ważne jest to, że powstańcy potrafią swoje niezwykle traumatyczne doświadczenia przełożyć na współczesną Polskę - zauważyła Łucyan. - Powstańcy potrzebują być potrzebni - podkreśliła Białkowska.

 

W TVN24 GO dostępny jest cykl "Powstańcy. Rozmowy Magdy Łucyan".