Areszt dla podejrzanego lub podejrzanej zawsze poprzedzony jest zaangażowaniem i intensywną pracą organów ścigania. Policja musi zebrać mocne dowody, a prokurator dobrze uzasadnić wniosek do sądu. Ale, jak dowiemy się z reportażu "Superwizjera", wszystko to staje się nieważne, kiedy ktoś, kto wpada w kłopoty, ma znajomości i dotarcie do najwyższych kręgów w prokuraturze rządzonej przez Prawo i Sprawiedliwość. Kinga O. była słupem w karuzeli vatowskiej i wypłacała w banku pieniądze, które zostały wyłudzone od państwa polskiego. Miała trafić do aresztu, ale prokuratorzy prowadzący sprawę zostali zmuszeni do wypuszczenia jej na wolność. Kto na nich naciskał i jak zadrwiono ze śledczych zaangażowanych w sprawę? O tym w reportażu Jakuba Stachowiaka i Mariusza Jałoszewskiego z OKO.press.