Zatwierdzono nowy lek na raka trzustki. Lekarze są zgodni: to przełom w onkologii

pacjent chory szpital shutterstock_1967379916
Jak rozpoznać raka trzustki? Lekarze wskazują, jakie objawy powinny nas zaniepokoić
Źródło wideo: Marek Nowicki/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: jordi.magrans/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) w trybie przyspieszonym zatwierdziła nowy lek na raka trzustki. Terapia w tabletkach potrafi dwukrotnie wydłużyć życie pacjentów z zaawansowanym nowotworem. Jak działa ten preparat i kiedy trafi do Polski?
Kluczowe fakty:
  • Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła nową terapię dla pacjentów z przerzutowym rakiem trzustki, u których wcześniejsze leczenie nie zadziałało. Kto może ją otrzymać?
  • W badaniu klinicznym z udziałem 500 pacjentów mediana przeżycia wyniosła 13,2 miesiąca wobec 6,7 miesiąca przy standardowej chemioterapii. Skąd tak duża różnica?
  • Lek w tabletce uderza w mechanizm związany z mutacją KRAS, obecną u około 90 procent chorych na raka trzustki. Kiedy taka terapia może być dostępna w Polsce?
  • Więcej artykułów na podobne tematy znajdziesz w dziale Zdrowie.

W czerwcu pisaliśmy w tvn24.pl o obiecujących wynikach badań klinicznych nad daraksonrasibem, nową terapią celowaną dla chorych na zaawansowanego raka trzustki. Pod koniec sierpnia amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) oficjalnie zatwierdziła ten preparat do obrotu pod nazwą handlową Rasonque.

FDA wydała decyzję ponad pół roku wcześniej, niż początkowo zakładano. Przyspieszona ścieżka miała związek z charakterem raka trzustki - choroba długo może rozwijać się bez wyraźnych objawów, a u wielu pacjentów rozpoznawana jest dopiero w zaawansowanym stadium, kiedy możliwości leczenia są już ograniczone. - Dzisiejsza decyzja daje pacjentom nową, bardzo ważną możliwość leczenia nowotworu, który od lat należy do najtrudniejszych w terapii. Naszym podstawowym obowiązkiem jest jak najszybsze dostarczanie chorym nowych możliwości wyleczenia i skutecznych terapii - mówił pełniący obowiązki komisarza FDA Kyle Diamantas.

Terapia została zarejestrowana dla dorosłych pacjentów z przerzutowym gruczolakorakiem przewodowym trzustki (PDAC), u których wcześniejsza chemioterapia nie przyniosła rezultatów lub którzy nie mogą być leczeni standardową terapią wielolekową.

Blokada białek RAS. Jak działa nowa terapia celowana?

Rasonque to tabletka przyjmowana raz dziennie. Daraksonrasib należy do inhibitorów RAS i blokuje aktywne formy białek z tej rodziny, które uczestniczą w przekazywaniu sygnałów pobudzających komórki nowotworowe do wzrostu. Jak mówił w kwietniu cytowany przez tvn24.pl prof. Lucjan Wyrwicz, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, innowacyjność tej metody polega na jej wysokiej precyzji. - Inhibitory KRAS w raku trzustki stanowią przełomową terapię. Od lat nie mieliśmy w tej chorobie takiego przełomu - tłumaczył onkolog. Wskazywał przy tym, że lek trafia w specjalny punkt uchwytu obecny prawie wyłącznie na komórkach raka.

Mutacje w szlaku białek RAS występują w ponad 90 procentach przypadków gruczolakoraka przewodowego trzustki, a zdecydowana większość z nich dotyczy genu KRAS. Zmutowane białko może pozostawać stale aktywne i przekazywać komórce sygnał do wzrostu i podziału. Daraksonrasib blokuje aktywne formy RAS, hamując ten sygnał. - To oznacza, że mówimy o leczeniu, które może mieć zastosowanie u bardzo dużej grupy chorych - podkreślał prof. Wyrwicz.

Wyniki badań klinicznych. Dłuższe życie pacjentów i mniej skutków ubocznych

W badaniu klinicznym wzięło udział 500 pacjentów z Ameryki Północnej, Europy i Azji. Nowa terapia wydłużyła medianę przeżycia chorych do 13,2 miesiąca - przy standardowej chemioterapii wynosiła ona 6,7 miesiąca. Ogólne ryzyko zgonu w trakcie badania spadło o około 60 procent. Dr Angelo de Claro z FDA Oncology Center of Excellence zaznaczył, że lek przyniósł bezprecedensowe wyniki u pacjentów, którzy dotąd nie mieli żadnych skutecznych opcji leczenia.

Prof. Lucjan Wyrwicz wyjaśniał z kolei, że te obiecujące parametry dotyczą tzw. drugiej linii leczenia. Tabletki podaje się więc chorym dopiero wtedy, gdy standardowe metody zawiodły. Onkolog dodaje, że dobra tolerancja i wysoka precyzja leku pozwalają wierzyć w jeszcze większą skuteczność, jeśli w przyszłości substancja trafi do pierwszej linii - czyli będzie podawana od razu po postawieniu diagnozy.

W przeciwieństwie do chemioterapii podawanej dożylnie w szpitalu, nowy lek pacjenci przyjmują w domu. Badania wykazały również rzadsze występowanie ciężkich powikłań. Ciężkie działania niepożądane dotknęły 43,6 procent chorych stosujących daraxonrasib, w porównaniu do 57,5 procent pacjentów z grupy chemioterapii.

Do najczęstszych skutków ubocznych należały wysypka, biegunka, nudności, zmęczenie oraz bolesne stany zapalne jamy ustnej. Większość chorych znosiła jednak kurację na tyle dobrze, że mogła kontynuować leczenie bez większych przerw.

Nowoczesne leczenie raka trzustki. Kiedy lek trafi do Polski?

W przypadku raka trzustki czas gra na korzyść choroby. W Polsce rocznie taką diagnozę słyszy ponad trzy tysiące osób, a jedynie 11 procent pacjentów przeżywa pięć lat od momentu rozpoznania (w USA wskaźnik ten wynosi 13 procent).

Guz bardzo długo nie daje o sobie znać, a objawy takie jak żółtaczka czy nagła utrata wagi pojawiają się dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana. Efekt jest taki, że tylko jedna piąta pacjentów dowiaduje się o chorobie na tyle wcześnie, by lekarze mogli zakwalifikować ich do operacji.

OGLĄDAJ: Trudno go wykryć, trudno operować. Ten rak to wciąż wyrok
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Nowy lek daje szansę pacjentom, których nie można już operować. Na razie jednak skorzystają z niego wyłącznie Amerykanie. Zanim tabletki trafią do polskich szpitali, musi je najpierw zatwierdzić Europejska Agencja Leków (EMA), która w lipcu rozpoczęła przyspieszoną procedurę oceny. Do czasu oficjalnej rejestracji i decyzji o refundacji, lek nie będzie u nas ogólnodostępny. Jedyną szansą na wcześniejsze leczenie dla pacjentów z Europy pozostaje na ten moment udział w międzynarodowych badaniach klinicznych.

Profilaktyka i genetyka. Czy szczepionka zatrzyma chorobę?

Równolegle do rozwoju terapii celowanych, naukowcy intensywnie pracują nad profilaktyką genetyczną. Jak informowaliśmy w lipcu w tvn24.pl, ten sam zmutowany gen KRAS stał się celem dla eksperymentalnej szczepionki o nazwie mKRAS-VAX. Badacze z Johns Hopkins University przeprowadzili pierwsze testy na grupie 20 osób zdrowych, lecz obarczonych wysokim ryzykiem dziedzicznym.

Preparat różni się od tradycyjnych leków tym, że dostają go osoby zdrowe. Ma on nauczyć układ odpornościowy niszczenia zmienionych komórek, zanim powstanie z nich guz. W pierwszej fazie testów reakcję obronną organizmu wykazano u 90 procent badanych. U części z nich utrzymywała się ona przez dwa lata. Lekarze zaznaczają, że to dopiero początek badań, a potwierdzenie, czy szczepionka rzeczywiście chroni przed zachorowaniem, wymaga jeszcze wieloletnich obserwacji - szerzej na temat szczepionki pisaliśmy tutaj.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: