Czy markery nowotworowe wykrywają raka? Lekarze mówią wprost

Szczeciński Punkt konsultacyjno-diagnostyczny czynny jest trzy razy w tygodniu
Maciej Kowalewski: markery nowotworowe są substancjami, które mają niską czułość i swoistość
Pakiety markerów nowotworowych kuszą obietnicą "sprawdzenia się na raka". Są łatwo dostępne, kosztowne i przez niektórych pacjentów wybierane jako element profilaktyki. Problem w tym, że według lekarzy takie badania, wykonywane bez wskazań i szerszej diagnostyki, częściej wprowadzają w błąd, niż realnie pomagają wykryć nowotwór. Dlaczego markery nie są badaniami przesiewowymi i do czego tak naprawdę służą?
Artykuł dostępny w subskrypcji
Kluczowe fakty:
  • Specjaliści podkreślają, że markery nowotworowe mają niską czułość i swoistość. Często dają wyniki fałszywie dodatnie lub fałszywie ujemne. Wykonywane bez wskazań lekarskich nie wykrywają raka.
  • W praktyce klinicznej markery wykorzystuje się głównie do monitorowania pacjenta po leczeniu, by ocenić skuteczność terapii lub wykryć ewentualną wznowę nowotworu.
  • Wczesne wykrywanie raka opiera się na badaniach dostępnych w programach profilaktycznych: mammografii, cytologii i kolonoskopii, a wkrótce także na niskodawkowej tomografii komputerowej płuc.
  • Więcej artykułów o tematyce zdrowotnej znajdziesz tutaj.

Markery nowotworowe są pozycją obecną w ofercie każdej z sieci laboratoriów medycznych. Takie badania można wykonywać pojedynczo lub w ramach pakietów. Te dedykowane mężczyznom to koszt około 400 złotych, a dla kobiet - około 600 zł. Wiele osób decyduje się zapłacić za takie badania, uznając je za element profilaktyki nowotworowej. Czy słusznie?

- Wykonywanie badań przesiewowych markerów nowotworowych nie jest zalecane w żaden sposób, w zasadzie w żadnej chorobie nowotworowej - komentuje w najnowszym odcinku "Wywiadu medycznego" Joanny Kryńskiej dr Maciej Kowalewski, specjalista chirurgii ogólnej i onkologicznej. Dlaczego?

Czytaj także: