"Będziesz żyła ze mną albo wcale". Apel do ministra w sprawie zabójstw kobiet

przemoc
"Przemoc to nie jest sprawa prywatna"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Czterdzieści kobiet zginęło w Polsce od początku roku z rąk swoich obecnych lub byłych partnerów - alarmują organizacje walczące z przemocą. Zaapelowały do rządu o powołanie zespołu, który wypracuje skuteczne sposoby przeciwdziałania kobietobójstwom. - Jeśli to się nie stanie, kobiety nadal będą ginąć - ostrzegają.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś/chciałabyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Raszyn pod Warszawą, 7. maja, kilkanaście minut po godzinie szesnastej. Na policję dzwoni 11-letni chłopiec. Mówi, że jego ojciec zastrzelił mamę.

45‑letnia kobieta była Wietnamką, w Polsce używała imienia Anna. Ona i jej 67-letni mąż byli w separacji. Rodzina była objęta procedurą Niebieskiej Karty. Policja bywała w tym domu wielokrotnie wzywana po kolejnych awanturach. 

W 2024 roku 67‑latek został skazany za znęcanie się nad żoną i synem, ale wykonanie kary zawieszono. Mimo rozstania z Anną mężczyzna wciąż odwiedzał ich wspólne dzieci. Zabił podczas jednej z takich wizyt.

Jak wskazuje Alicja Serafin - prawniczka, kryminolożka, autorka raportu "Kobietobójstwo w Polsce", pierwszego kompleksowego opracowania dokumentującego zabójstwa kobiet w naszym kraju oraz założycielka think tanku Femicide in Poland - od początku tego roku doszło już do 40 takich zbrodni.

Po tragedii w Raszynie czołowe polskie organizacje od lat walczące z przemocą wobec kobiet - Feminoteka, Niebieska Linia i Femicide in Poland - wystosowały apel do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Domagają się pilnego powołania Zespołu ds. Badania Przypadków Przemocy wobec Kobiet ze Skutkiem Śmiertelnym.

Jak mówi Alicja Serafin, kilka miesięcy przed zabójstwem Anna ponownie zgłaszała przemoc fizyczną i pobicie ze strony byłego partnera.

- To były wyraźne sygnały eskalacji przemocy, a więc jedne z najważniejszych czynników ryzyka kobietobójstwa identyfikowanych w badaniach i praktyce przeciwdziałania przemocy. Mimo tych alarmujących okoliczności nie udało się skutecznie ochronić jej życia. Ta sprawa pokazuje powtarzający się wzorzec, obecny również w wielu innych przypadkach kobietobójstw w Polsce: pomoc przychodzi zbyt późno - podkreśla ekspertka.

Zwraca na to uwagę także Joanna Gzyra‑Iskandar, dyrektorka ds. komunikacji i rzeczniczka ds. przeciwdziałania przemocy wobec kobiet w Fundacji Feminoteka.

- To jedna z wielu historii przebiegających według podobnego schematu: sprawca przemocy jest gotów zabić żonę lub partnerkę, gdy ta chce odejść. Działa według zasady: "albo będziesz żyła ze mną, albo nie będziesz żyła wcale". Czas najwyższy, aby państwo zaczęło skutecznie chronić życie kobiet - apeluje Gzyra‑Iskandar.

Coraz więcej przypadków przemocy domowej wobec kobiet w Polsce. Eksperci wskazują, gdzie szukać pomocy (materiał z lutego 2025 r.)
Źródło: Renata Kijowska/Fakty TVN

Apel do ministra sprawiedliwości po kolejnym kobietobójstwie

Autorki apelu wskazują, że Zespół ds. Badania Przypadków Przemocy wobec Kobiet ze Skutkiem Śmiertelnym, który miałby funkcjonować przy Ministrze Sprawiedliwości, mógłby stać się podstawą skutecznej polityki państwa w zakresie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet i ochrony życia osób zagrożonych przemocą domową.

W Polsce problem kobietobójstw nie jest badany, a brak jednolitych baz danych utrudnia analizę skali zjawiska. Tymczasem obowiązek prowadzenia takich analiz wynika z międzynarodowych aktów prawnych, m.in. Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet.

Raport "Czarna Księga Ofiar Przemocy Domowej w Polsce 2021" opracowany przez Niebieską Linię zwraca uwagę na poważne luki w gromadzeniu danych o zabójstwach, samobójstwach i podejrzanych zgonach związanych z przemocą. W opracowaniu eksperci wskazują też na brak współpracy między policją, prokuraturą, sądami, pomocą społeczną i ochroną zdrowia.

Podobne wnioski płyną z raportu Fundacji Femicide in Poland "Kobietobójstwo w Polsce. Lata 2017 - 2023". Z 293 przeanalizowanych spraw aż 94 procent ofiar znało swoich zabójców - byli nimi partnerzy, byli partnerzy lub członkowie rodziny. W ponad 80 procentach przypadków zabójstwa poprzedzała wcześniejsza przemoc, groźby lub stalking, a państwowe instytucje często posiadały wiedzę o zagrożeniu. Jak wskazuje autorka opracowania Alicja Serafin, najbardziej niebezpieczny moment to rozstanie lub próba odejścia od sprawcy.

Zespół ds. Badania Przypadków Przemocy wobec Kobiet ze skutkiem śmiertelnym miałby: 

  • analizować zabójstwa kobiet dokonane przez partnerów lub byłych partnerów, w tym te zakończone samobójstwem sprawcy
  • analizować samobójstwa kobiet poprzedzone udokumentowaną przemocą
  • analizować zgony zakwalifikowane początkowo jako "nieszczęśliwe wypadki" lub "niewyjaśnione", jeśli występowały wcześniejsze sygnały przemocy
  • zwiększać świadomość wśród organów wymiaru sprawiedliwości tego, czym jest przemoc domowa, przemoc wobec kobiet i kobietobójstwo poprzez szkolenia
  • działać na rzecz zlikwidowania luki w danych dotyczących przypadków przemocy wobec kobiet ze skutkiem śmiertelnym i wypracowania spójnej bazy danych takich spraw.

Organizacje Feminoteka, Niebieska Linia IPZ, Femicide in Poland i Fundacja Czas Kobiet przygotowały też petycję online, którą można podpisywać tutaj Apel do Ministra Sprawiedliwości i Ministry Równości o pilne powołanie Zespołu ds. Badania Przypadków Przemocy wobec Kobiet ze skutkiem śmiertelnym.

Przemoc w Polsce
Przemoc w Polsce

Tak to robią w Anglii, Belgi i Hiszpanii

Jak wskazuje Alicja Serafin, podobne rozwiązania z powodzeniem działają już w innych krajach Europy. W Wielkiej Brytanii funkcjonują Domestic Homicide Reviews i system MARAC, oparty na współpracy policji, wymiaru sprawiedliwości, służby zdrowia i pomocy społecznej w sprawach przemocy wysokiego ryzyka. 

W Belgii w 2023 roku powołano komitet analizujący przypadki kobietobójstw i zabójstw ze względu na płeć, który opracowuje rekomendacje dla instytucji publicznych, które mają usprawniać system reagowania na przemoc wobec kobiet.

Najbardziej zaawansowany system stworzono w Hiszpanii. Kluczowym narzędziem jest tam Sistema VioGén, który integruje dane z różnych instytucji, ocenia ryzyko i koordynuje działania ochronne wobec kobiet zagrożonych przemocą. System wspierają wyspecjalizowane jednostki policji, prokuratury i sądy do spraw przemocy wobec kobiet. Implementację tego modelu na gruncie polskim rekomenduje Fundacja Femicide in Poland.

- Choć systemy te różnią się między sobą, łączy je jedno: uznanie, że przemoc wobec kobiet ze skutkiem śmiertelnym wymaga specjalistycznych narzędzi, współpracy instytucji i wyciągania wniosków z przypadków zakończonych śmiercią. Właśnie takiego podejścia brakuje dziś w Polsce - podkreśla Alicja Serafin.

Klatka kluczowa-6213
Co piąta kobieta w Europie doświadczyła przemocy fizycznej ze strony partnera
Źródło: TVN24

- Kobiety nadal giną z rąk sprawców. Państwo musi przestać odwracać wzrok i udawać, że to nie jego sprawa - podkreśla Gzyra‑Iskandar z Feminoteki.

Efektem prac zespołu powinny być regularnie publikowane raporty zawierające rekomendacje dla wymiaru sprawiedliwości oraz służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Zespół mógłby również opracowywać materiały edukacyjne i programy szkoleniowe dla policji, pracowników ochrony zdrowia, pomocy społecznej i innych specjalistów, którzy często jako pierwsi mają kontakt z osobami doświadczającymi przemocy domowej - ich odpowiednia reakcja jest kluczowa.

"Kobiety boją się o swoje życie"

W Polsce działa zespół do spraw analizy zdarzeń, na skutek których małoletni poniósł śmierć lub doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, powołany przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Powstał on po uchwaleniu tzw. "ustawy Kamilka", przyjętej w następstwie tragicznej śmierci 8-letniego Kamila z Częstochowy w 2023 roku. Sprawa ta ujawniła poważne braki we współpracy instytucji odpowiedzialnych za ochronę dzieci przed przemocą i wywołała ogólnopolską debatę o nieskuteczności systemu.

- Uważamy, że kobiety doświadczające przemocy zasługują na równie poważne podejście - podkreśla Alicja Serafin. - Skoro państwo uznało, że śmierć dziecka powinna być analizowana pod kątem systemowych błędów, podobny mechanizm powinien funkcjonować również w przypadku kobiet. Chodzi o to, by każda śmierć kobiety w wyniku przemocy - także samobójcza - była nie tylko przedmiotem postępowania karnego, ale również źródłem wiedzy o tym, co zawiodło w systemie i jak zapobiec kolejnym tragediom.

Ekspertki i organizacje od lat alarmują, że państwo wciąż nie radzi sobie z ochroną kobiet przed przemocą.

- Kobiety boją się o swoje życie. Te, które obserwują Fundację Femicide in Poland, z trwogą piszą, że czują bezsilność. Od lat doświadczają przemocy partnerskiej, w tym również tej postseparacyjnej. Wprost mówią, że nie wiedzą, co mają robić, i nie chcą być kolejnymi przypadkami na Polskiej Mapie Kobietobójstw. Nie wierzą w polskie organy, a potrzebują mieć pewność, że po drugiej stronie będzie ktoś, kto da wiarę ich słowom i pomoże. To smutne, że Polki nie czują się bezpieczne we własnym kraju i mogą liczyć tylko na siebie, kursy samoobrony oraz organizacje pozarządowe, które zastępują w tej roli 38‑milionowe państwo - mówi Alicja Serafin.

Zdaniem przedstawicielki Feminoteki, powołanie Zespołu ds. przeciwdziałania kobietobójstwom byłoby ważnym krokiem i jasnym sygnałem, że państwo dostrzega systemowy problem.

- Obowiązujące obecnie rozwiązania nie są skuteczne, o czym świadczą kolejne doniesienia o kobietobójstwach. To straszny paradoks, że w XXI wieku najbardziej niebezpiecznym miejscem dla wielu kobiet wciąż jest dom, a państwo udaje, że problem nie istnieje. Taka postawa nie sprawi, że kobiety przestaną być zabijane. Potrzebne są konkretne działania, a powołanie Zespołu pomogłoby je wypracować. Jeśli to się nie stanie, kobiety nadal będą ginąć z rąk sprawców przemocy - podsumowuje Joanna Gzyra‑Iskandar.

95 "przypadków śmiertelnych" z powodu przemocy

W odpowiedzi na apel o powołanie Zespołu ds. Badania Przypadków Przemocy wobec Kobiet ze Skutkiem Śmiertelnym, Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że koordynacją programu przeciwdziałania przemocy oraz przygotowywaniem zbiorczych sprawozdań z jego realizacji zajmuje się Pełnomocnik Rządu do Spraw Równości, działający w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wraz ze wspierającym go Zespołem Monitorującym do Spraw Przeciwdziałania Przemocy Domowej.

Zespół odnotował w 2025 roku 95 przypadków, w których główną przyczyną była przemoc domowa. Wśród ofiar znajdowało się dziesięcioro dzieci

Chcesz podzielić się ważnym tematem z Podkarpacia? Skontaktuj się z autorką tekstu: martyna.sokolowska@wbd.com.

TVN24
Dowiedz się więcej:

TVN24

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: