Kosiniak-Kamysz: dlaczego "Polska SAFE"? Odpowiem po polsku

Władysław Kosiniak-Kamysz
Kosiniak-Kamysz o programie SAFE w Polsce
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
"S" jak sojusze, "A" jak armia, "F" jak fabryki, "E" jak Europa - powiedział w trakcie przemówienia w ramach Święta Wojska Polskiego Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef resortu obrony mówił o roli europejskiego programu pożyczek na obronność SAFE i rozwoju polskiej armii.

- Polska nigdy nie przegrywała przez brak odwagi. Przegrywała wtedy, kiedy odwaga była wszystkim, co mieliśmy. Od kilku lat dzieje się rzecz niezwykła i niezmienna, niezależnie jaki jest rząd, prezydent i parlament. Wspólnie - my, naród - dajemy odwadze narzędzie - powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz o programie SAFE

Wicepremier podkreślił również, że hasłem tegorocznych obchodów Święta Wojska Polskiego jest "Polska SAFE - Bezpieczna Polska". - "S" jak sojusze, "A" jak armia, "F" jak fabryki, "E" jak Europa - powiedział szef MON.

Dodał, że można postawić pytanie, dlaczego hasłem przewodnim obchodów Święta Wojska Polskiego jest "Polska SAFE - Bezpieczna Polska" oraz dlaczego w tym haśle jest angielskie słowo.

- Odpowiem po polsku: "S" jak sojusze, "A" jak armia, "F" jak fabryki, "E" jak Europa. Cztery filary, cztery wyrazy, nie na sprzedaż i nie do zastąpienia - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Jak podkreślił, w ramach obecnych sojuszy międzynarodowych Polska nie jest "podwykonawcą" a "liderem". - Nie tylko wydatków, ale odwagi w działaniu - dodał Kosiniak-Kamysz.

Program rozwoju sił zbrojnych

W trakcie przemówienia wyliczał, że obecnie Wojsko Polskie liczy 220 tys. żołnierzy. To dwa razy więcej niż sześć lat temu. Wspomniał o planowanej rozbudowie armii do 500 tys. żołnierzy - 300 tys. zawodowych i 200 tys. w rezerwie. - To nie są plany, to nie są hasła, to jest program rozwoju sił zbrojnych opracowany, przyjęty i wdrażany w życie - powiedział.

Dodał, że obecnie Polska wydaje najwięcej w swojej historii na bezpieczeństwo. Cztery lata temu wydatki na obronność wynosiły ok. 60 mld złotych. W tym roku jest to 201 mld złotych, co stanowi ok. 5 procent PKB.

- Ale procenty się nie służą do obrony - stwierdził Kosiniak-Kamysz. Wymienił przy tym kluczowe inwestycje zbrojeniowe w Polsce. - Wydatki na zbrojenia i program SAFE to coś, co daje szanse na to, że przed nami nie przejedzie dzisiaj tylko stal. Przed nami przejedzie czyjaś praca - ocenił wicepremier.

- Najważniejszą liczbą z całego programu SAFE jest 89 proc. Bo tyle inwestujemy w polskim przemyśle obronnym. W polskich fabrykach, polskich miejscowościach, dając polskie miejsca pracy - wymienił wicepremier

Dodał, że "Europa to dzisiaj Polska, bo Polska wyznacza kierunki działań Europie". - To my piszemy strategię bezpieczeństwa dla nas przede wszystkim, dla biało-czerwonych (...) Ale piszemy też strategię bezpieczeństwa dla Europy. Bo Polska jest liderem w ochronie przed nielegalną migracją, wypowiadając prawo tymczasowo do azylu. Bo Polska ma najbardziej szczelną wschodnią granicę w Europie. Bo Polska jest liderem zbrojeń i zaproponowała pierwszy ogólnoeuropejski program, który zmienia oblicze Europy pod względem inwestycji zbrojeniowych i rozwoju przemysłu zbrojeniowego - powiedział.

Szef MON zabrał głos po prezydencie Karolu Nawrockim, który mówił m.in. że "polskie siły zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników do tego, aby się określać, aby się oceniać", a sprzęt wojskowy, który zostanie zaprezentowany w czasie sobotniej defilady, można było zakupić "dzięki płaconym przez Polaków podatkom". Prezydent stwierdził też, na sztandarach Wojska Polskiego przez wieki wypisane były słowa "Bóg, honor i ojczyzna", a nie SAFE.

Źródło: PAP
Czytaj także: