Wystąpienie premiera w Gdyni odbyło się w 106. rocznicę Bitwy Warszawskiej, uznawanej za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Polski i Europy. Donald Tusk przypomniał o bohaterach, którzy walczyli o niepodległość kraju.
- Zawsze tego dnia pamiętamy i składamy hołd wszystkim bohaterom naszej historii. Nie tylko tej bitwy, żołnierzom, pilotom, a tu w Gdyni szczególnie marynarzom. Bez ich ofiary, bez ich poświęcenia, Polska nie byłaby dzisiaj wolnym, suwerennym państwem - dodał Donald Tusk.
Cztery filary bezpieczeństwa
Premier przekonywał, że współczesne bezpieczeństwo państwa opiera się na kilku wzajemnie uzupełniających się elementach. W swoim wystąpieniu wskazał cztery najważniejsze.
Pierwszym są "bezpieczne i szczelne granice", drugim "realne sojusze i mądra polityka zagraniczna", trzecim "wielkie inwestycje w naszą armię", a czwartym "gospodarka, która się rozwija". Zdaniem szefa rządu Polska z roku na rok zwiększa swoje możliwości obronne i umacnia pozycję w regionie.
- Już dzisiaj można powiedzieć, że budujemy siłę, która będzie rozstrzygała o losach regionu swoją nowoczesnością, liczebnością. Cały świat to docenia, szczególnie nasi sojusznicy - ocenił premier.
Gospodarka ma znaczenie dla bezpieczeństwa
Donald Tusk zwrócił uwagę, że bezpieczeństwo kraju nie zależy wyłącznie od liczby żołnierzy czy nowego sprzętu wojskowego. Równie istotna jest kondycja gospodarki, która pozwala finansować inwestycje i wzmacniać państwo.
- Polska gospodarka rozwija się obecnie cztery razy szybciej niż niemiecka i pięć razy szybciej niż francuska. I robimy to w sytuacji trudnej geopolitycznie, bardzo wymagającej - zwrócił uwagę szef rządu.
"Nie chcemy już bitew"
Premier podkreślił, że Polska nie dąży do konfliktu, ale musi być gotowa na obronę swoich interesów i bezpieczeństwa obywateli.
- Nie chcemy już bitew, jeśli już - to zwycięskie, ale chcemy uniknąć wojny, a uniknie wojny tylko ten, kto jest silny, dobrze przygotowany, rzeczywiście niepodległy i suwerenny - podkreślił.
- Nie możemy pozwolić, żeby zdrada, głupota i brudne interesy osłabiały naszą obronność i nasze bezpieczeństwo - mówił.
Jako przykład uderzania w bezpieczeństwo wskazał "blokowanie wydatków na zbrojenia - wielkiego projektu SAFE - 180 miliardów złotych dla wojska, Policji, Straży Granicznej, dla polskiego przemysłu zbrojeniowego".
- Partie polityczne i politycy, którzy chcą wmówić Polakom, że naszym głównym problemem to jest Europa, że naszym wrogiem jest Ukraina, że Unia Europejska jest niepotrzebna, a Niemiec jest największym wrogiem i jakoś zapominają o Rosji - niebezpiecznym sąsiedzie, który toczy wojnę tuż za naszymi granicami, a czasami ta wojna wkracza też w nasze granice - podkreślił premier.
- Wzywam wszystkich polityków, oni często najgłośniej krzyczą: Polska! Wznoszą ramiona do Pana Boga, powołują się na honor, ale tak jak w przeszłości, oni najczęściej doprowadzają do poważnych problemów, a czasami do porażek - ocenił.
"List otwarty do naszych sąsiadów, sojuszników i naszych wrogów"
Premier podziękował służbom mundurowym nazywając paradę morską i defiladę w Warszawie "listem otwartym do naszych sąsiadów, sojuszników i naszych wrogów". - Jesteśmy dobrze przygotowani. Ciężko pracujemy, żeby Polska była bezpieczna - podkreślił Tusk.
- Bezpieczny dom to jest największy dar naszego pokolenia dla naszych dzieci, dla naszych wnuków, dla przyszłej Polski - zaakcentował premier.