Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
- Siódmego maja policjanci z Pruszkowa zostali powiadomieni przez zespół pogotowia o znalezieniu w Raszynie przy ulicy Mokrej zwłok kobiety z raną postrzałową głowy. W wyniku przeprowadzonych czynności ustalono, że do mieszkania wynajmowanego przez pokrzywdzoną około godziny 16 przybył jej były mąż Bogusław G. Oddał jeden strzał z broni palnej. Kobieta poniosła śmierć na miejscu. Sprawca zbiegł, a następnie udał się na cmentarz w Prażmowie w powiecie piaseczyńskim, gdzie targnął się na swoje życie - powiedział nam prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Para nie mieszkała razem. Z matką mieszkały w Raszynie dzieci w wieku siedmiu i 11 lat.
- Dzięki zaangażowaniu władz samorządowych, w szczególności wójt gminy Raszyn, otrzymały niezbędną pomoc psychologiczną i zapewniono im opiekę w rodzinie zastępczej - poinformował prokurator Skiba.
Skazany za znęcanie się nad żoną i dziećmi
Bogusław G. był znany policjantom. Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie prowadziła przeciwko niemu postępowanie, które zakończyło się skierowaniem we wrześniu 2023 roku do Sądu Rejonowego w Pruszkowie aktu oskarżenia. Mężczyźnie zarzucono znęcanie się psychiczne i fizyczne nad małżonką i dwójką dzieci.
Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł 21 listopada 2024 roku. Bogusław G. został skazany na pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
- Nie były później prowadzone inne postępowania dotyczące tej rodziny. Nie odnotowano jakichkolwiek zgłoszeń do policji lub prokuratury - dodał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Jak zaznaczył prokurator, trwają przeszukania lokali zajmowanych przez sprawcę i pokrzywdzoną, a także poszukiwania dalszej rodziny dzieci.
Prokuratura zastrzegła, że z uwagi na dobro małoletnich nie będą udzielane szersze informacje w tej sprawie.
Sekcje zwłok planowane są w przyszłym tygodniu.
Cofnięte pozwolenie na broń
- Broń zostanie przekazana do badań balistycznych celem ustalenia jej pochodzenia - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Mężczyzna wcześniej miał pozwolenie na siedem sztuk broni. W związku z zarzutami znęcania się nad żoną i dziećmi zostało jednak cofnięte, a broń następnie zabezpieczona.
- Nie miał pozwolenia na tę broń, z której strzelał. Najprawdopodobniej nielegalnie znalazła się w jego posiadaniu - wyjaśnił prokurator.
Mężczyzna był emerytowanym pilotem.
Prowadzenie śledztwa w sprawie zabójstwa powierzono funkcjonariuszom Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji.