Szef BBN: prezydent domaga się wyjaśnień. Rzeczniczka MSWiA odpowiada

Karol Nawrocki
Interwencja w domu członka rodziny prezydenta. Zieliński o procedurach służb
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Przemysław Piątkowski
Prezydent Karol Nawrocki domaga się pełnego i możliwie szybkiego wyjaśnienia sprawy interwencji służb w mieszkaniu jego matki - mówił w Radiu Zet szef BBN Bartosz Grodecki. Ocenił, iż "kompromitacją i bulwersującym zachowaniem jest to, że w ogóle do takiej sytuacji doszło". "W przypadku braku reakcji służb lub zbagatelizowania zgłoszenia, kiedy doszłoby do ofiary śmiertelnej, wówczas mógłby pan mówić o kompromitacji' - skomentowała te słowa rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.

W sobotę wieczorem służby po fałszywym alarmie siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego.

Szef BBN: mamy kolosalny problem

Szef BBN Bartosz Grodecki, pytany w poniedziałek w Radiu Zet, czy prezydent oczekuje dymisji ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, odparł, że "na razie prezydent domaga się pełnego i możliwie szybkiego wyjaśnienia zdarzenia". Dodał, że takie stanowisko zostało przekazane podczas spotkania w MSWiA.

- Jeśli chodzi o protokoły, które wdrożyły służby, rozumiem, że działały profesjonalnie, zgodnie z prawem. Natomiast kompromitacją i bulwersującym zachowaniem jest to, że w ogóle do takiej sytuacji doszło (...) z tego względu, że dotyczy głowy państwa, jego bezpieczeństwa i ochrony - stwierdził Grodecki.

Klatka kluczowa-454663
Służby weszły do mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego po fałszywym zgłoszeniu. Miejsce interwencji
Źródło: TVN24

Przypomniał też, że nie jest to pierwsze fałszywe zgłoszenie w ostatnim czasie. Wskazał, że już wcześniej zwrócił się do szefa MSWiA z zapytaniem o alarmy dotyczące Telewizji Republika. - Minęło już wystarczająco dużo czasu, żeby odpowiedź z MSWiA otrzymać. Takiej odpowiedzi jeszcze nie otrzymałem - zaznaczył.

Według szefa BBN, "jeżeli dochodzi do serii takich zdarzeń, najpierw dotyczy to określonego środowiska politycznego, a potem dotyczy to głowy państwa, to znaczy, że mamy kolosalny problem w kraju z systemem zgłaszania i systemem reagowania". Podkreślił, że potrzebne jest wdrożenie mechanizmów, które ograniczą tego typu incydenty.

Grodecki powiedział też, że po pierwszym SMS-ie dotyczącym pożaru, który został przez strażaków na miejscu wykluczony, można było domniemywać, że drugie zgłoszenie również jest nieprawdziwe. - Na dzisiaj, po tych rozmowach, po tych skrawkach informacji, które mam, wydaje się, że najsłabszym punktem była właściwa ocena informacji, która spłynęła pod numer 112 - dodał.

Przekazał również, że policja miała informację o tym, że pod tym adresem mieszka matka prezydenta.

Rzeczniczka MSWiA: służby oraz ministerstwo nie bagatelizują sprawy

Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka skomentowała w serwisie X wpis, w którym były przytoczone słowa szefa BBN.

Podkreśliła, że "w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia żadna służba nie sprawdza, do kogo należy mieszkanie, tylko podejmuje działania niezwłocznie". "W przypadku braku reakcji służb lub zbagatelizowania zgłoszenia, kiedy doszłoby do ofiary śmiertelnej, wówczas mógłby pan mówić o kompromitacji. Taka sytuacja jednak nie miała miejsca. O jakiej zatem kompromitacji pan mówi?" - zwróciła się do szefa BBN.

Jak napisała Gałecka, "przedstawiciele władzy, bez względu na obóz polityczny, nie powinni eskalować sprawy i uprawiać polityki, ze względu na możliwe zachęcanie kolejnych osób do wysyłania tego rodzaju zgłoszeń oraz nie powinni wzbudzać niepokoju wśród obywateli".

"Służby oraz MSWiA nie bagatelizują sprawy. Wszystkie formacje zostały postawione w stan najwyższej gotowości i pracują nad ustaleniem oraz zatrzymaniem sprawców" - zaznaczyła. "Jak trudne są to sprawy, powinien pan doskonale wiedzieć" - dodała.  

"Podczas matur w 2019 r. mieliśmy do czynienia z kaskadowymi informacjami o podłożeniu ładunków wybuchowych w szkołach średnich. Z informacji, jakie posiadamy wynika, że ówczesnym rządzącym z PiS nie udało się ustalić sprawców tych zdarzeń" - napisała.

Interwencję służb w domu matki prezydenta wyjaśniał wcześniej w TVN24 również szef MSWiA Marcin Kierwiński:

W ostatnim czasie służby otrzymały fałszywe zgłoszenia do siedziby TV Republika i mieszkania prezesa prawicowej stacji Tomasza Sakiewicza, na posesję prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz pod adres byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.

Źródło: PAP, TVN24
Czytaj także: