"Absolutnie bolesne" słowa o in vitro. "Nie ma pan pojęcia, o czym mówię"

Aleksandra Gajewska i Michał Wawer
Aleksandra Gajewska: in vitro jest najskuteczniejszą metodą leczenia niepłodności
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Najskuteczniejszą metodą leczenia niepłodności jest in vitro i dlatego jest dotowana przez rząd - mówiła w "Kropce nad i" w TVN24 posłanka KO Aleksandra Gajewska, gdy poseł konfederacji Michał Wawer przekonywał o skuteczności naprotechnologii. Goście programu komentowali również słowa Sławomira Mentzena w sprawie projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym dla artystów.

26 maja rząd przyjął przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym dla osób wykonujących zawody artystyczne. Celem ustawy jest włączenie artystów do systemu ubezpieczeń społecznych w sposób adekwatny do ich pracy, a jej głównymi beneficjentami mają być artyści o najniższych i nieregularnych dochodach.

Dzień później projekt skrytykował w czasie wizyty w Łomży jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen. - To jest jawna niesprawiedliwość, to jest próba finansowania elit z naszych pieniędzy - mówił. - Jak oni są takimi nierobami, że nie chce im się pracować, nie chce im się płacić składek, nie potrafią sprzedać tego, co tworzą, to niech się zajmą uczciwą pracą - powiedział.

Wawer: Mentzen mówił o niektórych, konkretnych osobach

O te słowa był pytany w "Kropce nad i" w TVN24 Michał Wawer, poseł Konfederacji. Jego zdaniem Mentzen "nie mówił tego o ogóle artystów". - Mówił o niektórych, konkretnych osobach, które wylobbowały sobie tego rodzaju państwowe wsparcie - stwierdził.

Jako przykład podał między innymi Jana Kapelę. - Jest mowa o tym, że są osoby, które bardzo aktywnie walczą o tego typu rozwiązania, które faktycznie są złodziejami i nierobami. Natomiast z drugiej strony mamy bardzo wielu artystów uczciwych, ciężko pracujących, którzy krytykują to rozwiązanie, właśnie dlatego że nie chcą być z takimi osobami ustawiani w jednym rzędzie - powiedział.

Gajewska: ohydne i obrzydliwe

Wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Aleksandra Gajewska (KO) określiła słowa Mentzena jako "obrzydliwe". - Wrzucanie ich wszystkich [artystów - red.] do jednego worka i mówienie, że coś jest nieuczciwe, coś jest uczciwe (...) dla mnie jest ohydne i obrzydliwe, ponieważ jestem z rodziny, która z artystami na co dzień pracuje - powiedziała.

- Wiem, że ta praca jest niestała, wiem, jakie czasami są zarobki, z jakimi trudami te osoby się borykają. Jeżeli mamy wspierać różne zawody, to tak samo wspieramy nauczycieli, opiekunki żłobkowe, artystów i wspieramy przedsiębiorców - wymieniała Gajewska.

Spór o rządowe wsparcie refundacji in vitro

Goście "Kropki nad i" rozmawiali także o rządowym programie refundacji metody in vitro. W poniedziałek, w Dzień Dziecka, premier Donald Tusk poinformował, że dzięki temu programowi w Polsce urodziło się już 15 tysięcy dzieci.

- To ogromny sukces, bo te dzieci urodziły się dzięki rządowemu programowi. Nie tylko z metody in vitro, bo ta stosowana jest przez rodziców również w warunkach prywatnych - mówiła Gajewska. Podkreśliła, że przytoczone dane dotyczą wyłącznie efektu wsparcia rządowego. - Czyli mamy 15 tysięcy dzieci, które przyszło na świat tylko dzięki temu. I to jest absolutnie wzruszające - dodała.

Michał Wawer powiedział natomiast, że według jego ugrupowania in vitro "to temat, wokół którego nie ma konsensusu społecznego". - W związku z tym, w kontrowersyjnym temacie wsparcia pochodzącego z pieniędzy podatników, bardzo często przeciwników stosowania takiej metody, udzielane być nie powinno - zaznaczył.

Aleksandra Gajewska i Michał Wawer
Aleksandra Gajewska i Michał Wawer
Źródło zdjęcia: TVN24

Skrytykował również przytoczone dane dotyczące liczby urodzeń. - Żeby faktycznie ocenić, ile dzieci urodziło się dzięki rządowemu programowi, to należałoby to porównać z liczbą, która by się urodziła bez tego programu. Jest bardzo możliwe, że my dopłacamy, patrząc na statystyki z lat sprzed wprowadzenia tego programu, (...) że po prostu w bardzo wielu wypadkach jest dawane z pieniędzy podatników wsparcie osobom, które tego wsparcia nie potrzebują - ocenił.

Pytany o to, czy cieszy się z urodzeń dzieci poczętych metodą in vitro, odparł: oczywiście. Zadeklarował jednak, że jest przeciwny metodzie. Dopytywany o przyczynę sprzeciwu przekonywał, że "jest to metoda wiążąca się między innymi z koniecznością zamrażania i później utylizacji wielu ludzkich zarodków". 

Przekonywał też, że w leczeniu niepłodności wielu osobom pomagają prywatne katolickie kliniki naprotechnologiczne. Gdy prowadząca Monika Olejnik dociekała, jakie są efekty leczenia niepłodności naprotechnologią, poseł uchylał się od odpowiedzi zasłaniając się "poufnymi danymi" tych klinik. Olejnik pytała go też, w jaki sposób monitoruje się dni płodne używając metod naprotechnologii. - Temperatura, śluz, to są wszystko rzeczy, o których można się nauczyć - odparł.

Gajewska: najskuteczniejszą metodą leczenia niepłodności jest in vitro

Na słowa posła zareagowała Aleksandra Gajewska. - Bolesne. Absolutnie bolesne. Nie ma pan pojęcia, o czym mówię i trochę ubolewam nad tym, że jesteście tak zamknięci w swoich środowiskach i nie chcecie posłuchać ludzi, którzy borykali się z problemem niepłodności - mówiła.

- Najskuteczniejszą metodą leczenia niepłodności jest metoda in vitro i dlatego jest dotowana przez rząd. Kiedy PiS prowadził program naprotechnologii, za chwilę przestali raportować, jakie są wyniki, ponieważ wstydzili się tego, jak nieskuteczne są ich działania. Nie krytykuję żadnej osoby, która korzysta z naprotechnologii, ma do tego pełne prawo, ale bądźmy rzetelni i mówmy prawdę - zaznaczyła posłanka.

Więcej na temat procedury in vitro i mitów wokół niej dowiesz się z "Wywiadu medycznego", gdzie Joanna Kryńska rozmawiała z ekspertem w dziedzinie leczenia niepłodności, doktorem Jan Domitrem:

OGLĄDAJ: Gajewska o słowach Mentzena: jest to obrzydliwe, artyści uczciwie pracują
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: