Fałszywe zgłoszenie, straż pożarna w domu członka rodziny prezydenta

Karol Nawrocki
Fałszywe zgłoszenie, służby w domu rodzinnym prezydenta. Jest reakcja premiera
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Albert Zawada/PAP
Po fałszywym zgłoszeniu o pożarze i zagrożeniu dla lokatorów strażacy "siłowo weszli" do domu członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Premier Donald Tusk napisał, że "jest w stałym kontakcie z ministrami i służbami", zwołał odprawę rządu.

"Dziś doszło do kolejnego fałszywego zgłoszenia przez numer 112. Tym razem dotyczyło to rodzinnego domu Prezydenta RP w Gdańsku. Służby pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania" - przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Premier Donald Tusk przekazał, że "jest w stałym kontakcie z ministrami i służbami". "Przekazałem także wyrazy solidarności Prezydentowi. Na jutro rano zwołałem odprawę rządu. Działania prowokatorów są wymierzone w bezpieczeństwo państwa. W nas wszystkich. Użyjemy wszystkich dostępnych metod, aby zidentyfikować i wyłapać sabotażystów, niezależnie od tego, skąd są i kto nimi kieruje" - dodał.

Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński napisał, że "w związku z fałszywym alarmem dotyczącym pożaru w domu należącym do rodziny" prezydenta, zwołał "w trybie pilnym" spotkanie służb podległych MSWiA. Dodał, że jeszcze w sobotę zaplanował spotkanie z szefem gabinetu prezydenta.

Pilna narada w MSWiA

Rzeczniczka MSWiA Karola Gałecka przekazała po północy, że w pilnej naradzie, którą kierował minister Kierwiński, udział wzięli: szef straży pożarnej generał Wojciech Kruczek, szef policji generał Marek Boroń, komendant Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości młodszy inspektor Wojciech Olszowy oraz wiceministrowie Czesław Mroczek i Wiesław Leśniakiewicz. Na miejscu był też szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.

Gałecka później przekazała, że "lokal, którego dotyczyło zgłoszenie, nie należy do prezydenta, lecz do członka jego rodziny" i "w związku z tym adres ten nie jest objęty ochroną SOP".

Szefernaker: ta sprawa musi zostać wyjaśniona systemowo

Po zakończeniu pilnej narady Szefernaker mówił dziennikarzom, że "kolejna czerwona granica została przekroczona".

- Ta sprawa musi zostać wyjaśniona systemowo i takie oczekiwanie jest pana prezydenta. Ustaliliśmy także, że gabinet pana prezydenta będzie informowany o kolejnych działaniach służb związanych z wyjaśnieniem tej sprawy - powiedział.

Szefernaker po pilnej naradzie. "Ta sprawa musi zostać wyjaśniona systemowo"
Źródło: TVN24

Straż pożarna o fałszywych alarmach i "siłowym wejściu"

Szczegóły interwencji opisała w komunikacie Państwowa Straż Pożarna. "23 maja 2026 roku o godzinie 19.33 wpłynęło zgłoszenie SMS wskazujące na możliwość wystąpienia pożaru w mieszkaniu oraz zagrożenia życia osób znajdujących się wewnątrz. Następnie wpłynęło kolejne zgłoszenie dotyczące nagłego zatrzymania krążenia" - czytamy.

- Próby kontaktu ze zgłaszającym nie przynosiły rezultatu, dlatego na miejsce też zostały niezłocznie zadysponowane zastępy Państwowej Straży Pożarnej - tłumaczył na antenie TVN24 starszy kapitan Wojciech Gralec, rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

"Po przybyciu na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania kierujący działaniem ratowniczym podjął decyzję o siłowym wejściu do lokalu. W wyniku sprawdzenia nie stwierdzono zagrożenia pożarowego ani obecności osób poszkodowanych. Lokal był pusty" - podała straż.

- Okazało się to zgłoszeniem fałszywym. Niestety każdego roku interweniujemy przy kilkudziesięciu tysiącach tego typu zdarzeń. W ubiegłym roku Państwowa Straż Pożarna odnotowała ponad 55 tysiecy alarmów fałszywych. Każde zgłoszenie dotyczące zagrożenia życia lub też zdrowia traktowane jest przez służby ratownicze, czy to przez Państwową Straż Pożarną, przez policję, czy jakiekolwiek inne służby, z najwyższą powagą - wyjaśnił Gralec.

Redagował ads

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: