O 8 rano w środę na warszawskiej Cytadeli rozpoczęła się coroczna odprawa rozliczeniowo-zadaniowa dowódców Wojska Polskiego z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i szefa Sztabu Generalnego WP gen. Wiesława Kukuły.
Tego typu odprawy organizowane są co roku - dla podsumowania ubiegłego roku w Siłach Zbrojnych RP i zaplanowania kolejnego.
Nawrocki: nasza gotowość i siła może być zdefiniowana tylko przez uczciwą ocenę
Nawrocki w przemówieniu zacytował słowa Józefa Mackiewicza - "Fikcja sama nie nudzi, wszystko powinno być prawdziwe". Ocenił, że w wymiarze strategicznym i operacyjnym te słowa oznaczać powinny "odrzucenie wszelkiego pozorowania na rzecz realnych działań na rzecz Rzeczypospolitej".
- W takich uwarunkowaniach w obliczu współczesnych wyzwań, często zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski, nasza gotowość i siła na arenie międzynarodowej może być zdefiniowana tylko przez uczciwą ocenę rzeczywistości - podkreślił prezydent.
"Rosja pozostanie jeszcze bardziej rewizjonistyczna, pozornie osłabiona"
- Rosja widzi w Sojuszu Północnoatlantyckim swojego głównego wroga, w toczonej przez nią wojnie cywilizacyjnej z Zachodem. Tak nieprzerwanie postrzega Polskę i całe NATO. Dla osłabienia Sojuszu podejmuje więc działania mające na celu podważanie wiarygodności mechanizmu stosowania artykułu 5. (Traktatu północnoatlantyckiego). Będzie kontynuować zastraszanie państw całej flanki wschodniej. Towarzyszy temu wysoka skala działań hybrydowych oraz operacji wpływu w całej Europie - powiedział Nawrocki.
Prezydent zwrócił też uwagę, że Rosja coraz silniej współpracuje z Chinami i tworzy szerszy blok państw kwestionujących zachodni model ładu międzynarodowego. - Niestety Europa staje się jednym z kluczowych teatrów tej rywalizacji - dodał. Podkreślił również, że dostrzega realną perspektywę kontynuowania negatywnego oddziaływania Rosji w środowisku bezpieczeństwa, prowadzącego do rozwoju sytuacji w kierunku niekorzystnym dla Polski - w kierunku konfrontacji.
- W takim scenariuszu, nawet jeśli konflikt na Ukrainie zmieni swoją intensywność, będziemy musieli mierzyć się z jego konsekwencjami na całej wschodniej flance. Musimy się liczyć z koniecznością reagowania na serię zdarzeń, incydentów poniżej progu wojny, które będą testować naszą odporność - zaznaczył Nawrocki
Dodał, że celem tych działań będzie również próba rozbicia spójności NATO i ostrzegł, iż pozorna deeskalacja, zamrożenie konfliktu oraz częściowe uznanie bieżącego przebiegu frontu za stan kontroli nad wschodnią Ukrainą mogą doprowadzić do trwałej linii podziału w Europie,
- W takim scenariuszu Rosja pozostanie jeszcze bardziej rewizjonistyczna, pozornie osłabiona, ale w rzeczywistości niestety ciągle gotowa do wojny - mówił prezydent. Jak podkreślił, najważniejszym instrumentem zapewniania bezpieczeństwa Polsce i Polakom są polskie siły zbrojne.
Nawrocki o SAFE: potrzeba jest chłodna ocena
Prezydent odniósł się także do programu SAFE. Podkreślił swoje wątpliwości w zakresie aspektu suwerennościowego i tego, na ile swobodnie Polska będzie mogła wydatkować te pieniądze w kontekście zasady warunkowości. Jak zauważył, podstawową zasadą budowy bezpieczeństwa jest pewność, musimy więc mieć pewność, że te środki nie będą wstrzymane czy zawieszone.
- Tu potrzebna jest chłodna ocena, spokój, uczciwa debata, a nie polityczny zgiełk, którego niestety Polska stała się dzisiaj częścią. To olbrzymi dług, który będzie spłacany przez państwo polskie przez dziesięciolecia. Dlatego Polacy mają prawo wiedzieć, jaki będzie prawdziwy koszt zaciągniętego zobowiązania oraz na jakich warunkach będzie one udzielane - zaznaczył.
Prezydent ocenił, że w związku z pytaniami o kontrole i przejrzystość wydatków w ramach programu SAFE, zasadne jest ujawnienie listy przewidzianych do realizacji 139 projektów.
- Zasadne wydają się także wątpliwości ekspertów dotyczące okresu wydatkowania środków do 2030 roku. Rodzi to naturalne pytania o rzeczywistą możliwość rozbudowy linii produkcyjnych polskiego przemysłu zbrojeniowego w tak krótkim czasie przy użyciu tych pożyczek - powiedział Nawrocki.
Program SAFE. Na czym polega?
Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich Unii Europejskiej. Przewiduje on łącznie 150 miliardów euro wsparcia w postaci między innymi niskooprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 miliarda euro.
SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 roku w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 procent.
"Perspektywa przeniesienia obrony w głąb kraju jest w moim uznaniu niedopuszczalna"
Nawrocki podkreślił, że działalność Sił Zbrojnych RP "ma być instrumentem polityki, ale instrumentem polityki państwa polskiego i Rzeczypospolitej Polskiej". Jego zdaniem założenia i plany użycia Sił Zbrojnych RP muszą zakładać obronę "każdej części obszaru Rzeczypospolitej".
- Założenia i plany użycia sił zbrojnych muszą zakładać obronę każdej części obszaru Rzeczpospolitej. Perspektywa przeniesienia obrony w głąb kraju jest w moim uznaniu niedopuszczalna. Służyć temu muszą zmiany organizacyjne i dyslokacyjne, tworzenie nowych jednostek wojskowych na wschód od Wisły w garnizonach, z których mobilizacyjne rozwinięcie sił zbrojnych zapewni terminową, właściwą reakcję na zagrożenia. Tylko takie rozwiązania będę wspierał - zapowiedział prezydent.
Zaapelował w związku z tym o kontynuację współdziałania Sztabu Generalnego WP z BBN "w zakresie opracowania nowych rozwiązań planistycznych przeciwdziałających zaskoczeniu i agresji ze strony Rosji, która już dzisiaj prowadzi działania hybrydowe - ciągle poniżej progu agresji - przeciwko wszystkim krajom flanki wschodniej".
Zdaniem prezydenta, priorytetem w działalności operacyjnej Sił Zbrojnych RP w 2026 roku powinno być "szybkie budowanie potencjału odstraszenia, modernizacja techniczna oraz zaangażowanie w działania na rzecz bezpieczeństwa narodowego".
Jak dodał, program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025-2039 wskazuje kierunek modernizacji Sił Zbrojnych RP. Podkreślił, że jako zwierzchnik SZ oczekuje "szybkiego opracowania dokumentów wynikowych i uzupełniających", w tym: planu modernizacji technicznej, planu zakupu środków materiałowych, planu inwestycji budowalnych oraz planu inwestycji NATO. W tym celu - mówił Nawrocki - BBN we współpracy z departamentem Strategii i Planowania Obronnego MON przygotowuje rozwiązania "wojennego systemu dowodzenia".
- Biuro Bezpieczeństwa Narodowego również w ramach wspólnych prac nad strategią bezpieczeństwa narodowego RP przedstawi, zaproponuje model Sił Zbrojnych, który zsynchronizuje współpracę w tym obszarze – powiedział Nawrocki. Dodał, że pierwsze ustalenia w tej sprawie już miały miejsce.
"Negatywnie oceniam tempo wprowadzania dronów na wyposażenie sił zbrojnych"
Prezydent powiedział też, że Polska posiada szerokie zaplecze naukowo-inżynierskie, które należy wykorzystać na rzecz sił zbrojnych. Według niego, koniecznym wydaje się odejście od dotychczasowych przyzwyczajeń i standardów działania w tym zakresie.
- Negatywnie oceniam tempo wprowadzania dronów na wyposażenie sił zbrojnych. Zbyt wolno wdrażane są zmiany systemowe w przepisach regulujących zakupy, wykorzystywanie w celach szkoleniowych oraz wprowadzające zmiany etatowe - zaznaczył prezydent. Jak dodał, brak decyzji w zakresie utrzymania części dzisiejszych zdolności operacyjnych nie wspiera procesu dronizacji w siłach zbrojnych. - Pilność i wagę rozwoju tej dziedziny potwierdzają trwające konflikty zbrojne - dodał.
Zdaniem Nawrockiego, dialog Biura Bezpieczeństwa Narodowego z Inspektoratem Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia i przeprowadzona weryfikacja zdolności w związkach taktycznych wskazują, że nie wszystkie istotne wnioski pozyskane z wojny na Ukrainie są skutecznie wdrażane.
- System bezpieczeństwa wymaga, aby szczególnie w tym obszarze zoptymalizować proces zarządzania i zintegrować polityki poszczególnych resortów, zwłaszcza Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych. W szczególności w zakresie rozwoju i wykorzystania przemysłu obronnego, importu, eksportu, definiowania zdolności, jakie powinny posiadać w danym obszarze siły zbrojne Rzeczypospolitej, testowania, współpracy ze światem nauki i przemysłem, formułowania taktyki i instrukcji użycia nowych systemów broni oraz wdrażania ich w wojsku - powiedział prezydent.
Zauważył również, że dotychczasowe struktury i formaty takie jak Fundusz Innowacyjności NATO, Organizacja NATO ds. Nauki i Technologii, Akcelerator Innowacji Obronnych Diana, czyli Europejski Fundusz Obronny wymagają jeszcze lepszego wykorzystania. - Działania te prowadzone są oczywiście pod presją trwającej wojny za naszą wschodnią granicą i nie przynoszą wszystkich możliwych efektów. Wojna na Ukrainie dostarcza cennych doświadczeń, które powinny być wykorzystywane przez Wojsko Polskie - stwierdził.
Nawrocki: Amerykanie oczekują wzięcia na siebie istotnej części obowiązków
Nawrocki podkreślił, że jako zwierzchnik Sił Zbrojnych będzie podejmował decyzję o użyciu polskich żołnierzy poza granicami kraju zawsze, gdy będzie to konieczne dla bezpieczeństwa państwa.
Jak zaznaczył, fundamentem naszego bezpieczeństwa pozostają NATO oraz strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Zwrócił uwagę na potrzebę zwiększenia zaangażowania wszystkich państw Sojuszu w budowę zdolności obronnych i odstraszania. Podkreślił, że wykorzystywanie przez niektóre kraje tzw. "dywidendy bezpieczeństwa" kosztem wspólnoty nie może być akceptowane.
- Amerykanie oczekują od sojuszników europejskich, aby wzięli na siebie istotną część obowiązków wynikających z kolektywnej obrony. Musimy skłaniać naszych partnerów do podejmowania tego wyzwania. Spełnienie amerykańskich, ale przede wszystkim naszych oczekiwań w tym zakresie służy przede wszystkim interesom wszystkich Europejczyków - zaznaczył.
Prezydent dodał, że pogłębianie strategicznego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi oraz utrzymanie i wzmacnianie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce jest i pozostanie jednym z priorytetów jego prezydentury.
Nawrocki o konstytucji bezpieczeństwa
Prezydent podkreślił, że kontynuuje pracę nad polską konstytucją bezpieczeństwa. Wyjaśnił, że będzie ona związana m.in. ze zbiorem kompetencji i uprawnień organów państwa oraz będzie wskazywać długookresowe kierunki transformacji.
- W wyniku prowadzonych prac powstanie katalog niezbędnych zmian legislacyjnych, które zostaną wprowadzone wraz z dokumentami wykonawczymi do Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Z operacyjnego punktu widzenia w konstytucji bezpieczeństwa RP zadania organów władzy państwowej w zakresie bezpieczeństwa zostaną powiązane z dokumentami wykonawczymi do strategii. Dokument zlikwiduje obszary uznaniowości w procesach decyzyjnych i tym samym wzmocni przestrzeganie i właściwą realizację artykułu 26 ust. 2 konstytucji RP w obszarze cywilnej i demokratycznej kontroli sił zbrojnych Rzeczypospolitej - powiedział Nawrocki.
Według niego, wprowadzenie proponowanych regulacji wzmocni relację kompetencyjną i decyzyjną w obszarze planowania i reagowania obronnego pomiędzy najważniejszymi organami władzy wykonawczej: prezydentem i premierem oraz prezydentem a ministrem obrony narodowej w zakresie "elastycznego reagowania na zewnętrzne zagrożenia, w tym o charakterze bezpośrednim". Prezydent dodał, że ze względu na istotne zadania realizowane przez Sejm i Senat w konstytucji bezpieczeństwa, w systemie kierowania bezpieczeństwem państwa, konieczne będzie również ujęcie marszałka Sejmu oraz marszałka Senatu.
W aspekcie praktycznym w konstytucji bezpieczeństwa - jak mówił Nawrocki - założono również niezbędną reformę wojennego systemu dowodzenia siłami zbrojnymi. - Spójnie do gruntownych zmian w ramach pokojowego systemu kierowania i dowodzenia. Całość prac zyska więc spójny wymiar w zakresie planistycznym, ale też w zakresie praktycznym dla sił zbrojnych i całego systemu bezpieczeństwa narodowego - podsumował prezydent. Dodał, że krajowe ćwiczenia systemu obronnego umożliwią weryfikację części z przyjmowanych założeń.
Nawrocki o reformie systemu dowodzenia
Nawrocki powiedział też, że oczekuje kontynuacji prac i finalizacji reformy systemu kierowania i dowodzenia. - Wprowadzanie zmian oczywiście wymaga korekty wojennego systemu dowodzenia oraz w konsekwencji wdrożenia jednolitego systemu dowodzenia Siłami Zbrojnymi - mówił. Zaznaczył, że wprowadzone w styczniu 2014 r. zmiany w systemie z perspektywy kilkunastu lat jego funkcjonowania nie sprawdziły się.
- Przyjęte wtedy założenia: rozdzielenie funkcji planowania strategicznego, utrzymywania i szkolenia oraz użycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pomiędzy trzy organy: szefa sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych okazały się mylne i doprowadziły do rozmycia odpowiedzialności i nakładania się kompetencji najwyższych dowódców - zauważył Nawrocki.
Prezydent podkreślił, że mimo pierwszego etapu reformy tzw. "Małego SKiDu" z 2018 r. sytuacja wciąż wymaga naprawy.
- Mając na uwadze taki stan rzeczy jako zwierzchnik Sił Zbrojnych oczekuję kontynuacji prac i finalizacji reformy systemu kierowania i dowodzenia. (...) Należy przypisać kompetencje w zakresie planowania i użycia Sił Zbrojnych w okresie narastania kryzysu, uprawnienia i ograniczenia w poszczególnych stanach funkcjonowania państwa od czasu pokoju, po czas wojny - zaznaczył Nawrocki. Jak dodał, w praktyce oznacza to, że na poziomie operacyjnym należy zapewnić maksymalną kooperację.
- W ramach projektowania przyszłych struktur dowodzenia za podstawę należy przyjąć potrzeby wojennego systemu dowodzenia, które powinny determinować ostateczny kształt systemu kierowania i dowodzenia Sił Zbrojnych - powiedział prezydent. Według niego, należy unikać mnożenia struktur w czasu pokoju, które de facto nie będą posiadały zadań w ramach wojennego systemu dowodzenia.
Nawrocki: trwają prace nad nową strategią bezpieczeństwa narodowego
Nawrocki poinformował też, że prace nad nową strategią bezpieczeństwa narodowego znajdują się w końcowej fazie. Zwrócił uwagę na potrzebę reformy wojennego systemu dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP. W jego ocenie, obecne dynamiczne zmiany w środowisku bezpieczeństwa we wszystkich komponentach systemu walki, "a także konieczność reformy modelu sił zbrojnych odnosząca się do składu, struktury, wyposażenia i szkolenia, jednoznacznie wskazują, że dokument ten wymaga pilnej aktualizacji".
- Niezbędna jest koherencja podejmowanych działań z nową strategią bezpieczeństwa narodowego. Dlatego dla kompleksowego uporządkowania i dostosowania obszaru bezpieczeństwa nie tylko sił zbrojnych, ale całego państwa konieczne jest przyspieszenie prac nad wspomnianą strategią oraz konstytucją bezpieczeństwa Rzeczypospolitej - mówił Nawrocki.
Dodał, że nowa strategia bezpieczeństwa narodowego RP musi porządkować cele i kierunki działania państwa w warunkach trwałej niestabilności międzynarodowej, a jej przyjęcie ma zapewnić spójne przełożenie założeń politycznych na konkretne rozwiązania planistyczne, organizacyjne i operacyjne w całym systemie bezpieczeństwa. Dokument ma kompleksowo określić cele, priorytety i kierunki działania państwa w dynamicznie zmieniającym się środowisku bezpieczeństwa. Podkreślił, że zakończenie procesu będzie miało wymiar praktyczny dla Sił Zbrojnych RP.
- Trwające prace nad nową strategią bezpieczeństwa narodowego, wspólne działania zespołów roboczych Biura Bezpieczeństwa Narodowego i Ministerstwa Obrony Narodowej, znajdują się w końcowej fazie - powiedział Nawrocki. - W najbliższym czasie projekt zostanie przedłożony w stronie rządowej. Liczę na jego sprawne przyjęcie i możliwe szybkie przekazanie do zatwierdzenia - dodał.
Opracował Kuba Koprzywa/ads
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Paweł Supernak