Jak potwierdził w rozmowie z tvn24.pl sędzia Tomasz Mucha, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie, decyzja o skróceniu kary zapadła w czwartek, 28 maja. - Sąd penitencjarny skrócił zasądzony wyrok o dwa lata i miesiąc. Pan K. miał opuścić więzienie 28 czerwca 2028 roku. Podstawą do zwolnienia była pozytywna opinia psychologiczna - przekazał. Jak dodał, mężczyzna jeszcze dzisiaj opuści zakład karny.
Marek K. od kilku lat odbywał karę w zakładzie karnym na oddziale półotwartym. Pracował w systemie półwolnościowym.
Jak przekazywała w rozmowie z tvn24.pl sędzia Ewa Preneta-Ambicka, rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, opinia psychologiczna dotycząca skazanego była "bardzo pozytywna". - Wynika z niej, że mężczyzna podejmuje starania, by właściwie kształtować swoją postawę i pracować. Skazany ma plany na przyszłość, zaplanowane możliwości pracy na wolności oraz zapewnione miejsce zamieszkania po zakończeniu odbywania kary pozbawienia wolności - informowała sędzia.
Kierowanie grupą przestępczą, rozboje i oszustwo
Marek K., pseudonim Wielki Mistrz, został oskarżony o kierowanie wraz z innym mężczyzną od 12 marca 2002 roku do 7 czerwca 2002 roku zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, działającą m.in. w Stalowej Woli, Tarnobrzegu, Kielcach, Gościeradowie i we Lwowie. Według śledczych, celem grupy było popełnianie przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu.
K. usłyszał także zarzut oszustwa - miał wprowadzić w błąd Europejski Fundusz Leasingowy, by wyłudzić samochód wart ponad 134 tys. zł, a następnie sprzedać go w Ukrainie.
Kolejne zarzuty dotyczyły rozbojów z użyciem broni palnej: 24 kwietnia 2002 roku w Gościeradowie i 7 czerwca 2002 roku w Stalowej Woli, podczas których sprawcy ukradli łącznie ponad 150 tys. zł.
Za te przestępstwa Marek K. w grudniu 2017 roku został skazany przez Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu na 14 lat więzienia. Po apelacji Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w maju 2018 roku uniewinnił K. od jednego z zarzutów i obniżył karę do 11 lat. Sąd Najwyższy uchylił jednak część wyroku i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. W 2020 roku sąd apelacyjny utrzymał wyrok z 2017 roku, a rok później Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu orzekł karę łączną 13 lat pozbawienia wolności. Po kolejnych odwołaniach w grudniu 2023 roku sąd apelacyjny ostatecznie skrócił karę do 12 lat więzienia.
Był właścicielem dyskoteki, w której przed zniknięciem bawił się Michał Karaś
Marek K. w 2000 roku był właścicielem dyskoteki Babylon, w której przed zniknięciem bawił się Michał Karaś. Historię zaginięcia 16-latka z Bielińca na Podkarpaciu szeroko opisaliśmy we wrześniu 2023 roku.
19 sierpnia 2000 roku Michał pojechał z kolegami do Babylonu i to tam widziany był po raz ostatni. W 2002 roku, czyli dwa lata po zaginięciu Michała, Marek K. wyjechał z kraju.
ZOBACZ REPORTAŻ W TVN24 GO: Jak kamień w wodę. Tajemnica zniknięcia Michała
Wrócił do kraju i "niedługo potem zrodziła się grupa przestępcza"
Marek K. urodził się w Stalowej Woli. Jako młody mężczyzna wyjechał do Legii Cudzoziemskiej. Do kraju wrócił przed 2000 rokiem i - jak relacjonował podkarpackiemu "Echu Dnia" prokurator Adam Cierpiatka, wówczas z prokuratury w Tarnobrzegu - "niedługo potem zrodziła się grupa przestępcza, w której Marek K. pełnił bardzo istotną rolę przywódczą". Jak ustalili śledczy, K. werbował do niej m.in. znajomych z siłowni, którzy pracowali także na ochronie w jego dyskotece. Dyskoteka Babylon, według ustaleń śledczych, miała być też jednym z miejsc spotkań kierownictwa owej grupy.
Policjanci z Niska, którzy prowadzili poszukiwania Michała Karasia, dopytywani przez nas o to, czy kiedykolwiek w kontekście zaginięcia 16-latka badali wątek działalności przestępczej Marka K., odpowiedzieli: "Właściciel dyskoteki Marek K. nie był wiązany ze sprawą, z uwagi na fakt, że prokuratura zarzucała mu kierowanie grupą przestępczą przez cztery miesiące w roku 2002, z uwagi na to, policja nie miała wiedzy, że wyżej wymieniony mężczyzna mógł być zamieszany w działalność przestępczą w roku 2000".
Informowali też, że Marek K. w sprawie zaginięcia Michała został przesłuchany, a jego zeznania "poddane analizie i zweryfikowane".
Śledztwo w sprawie zabójstwa Michała Karasia prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu. W kwietniu Marek K. został przesłuchany w sprawie zabójstwa 16-latka w Bielińca.
hcesz podzielić się ważnym tematem z Podkarpacia? Skontaktuj się z autorką tekstu: martyna.sokolowska@wbd.com.