Dotykająca Europę fala upałów daje się we znaki również mieszkańcom Włoch. W czwartek czerwony, a więc najwyższy poziom ostrzeżeń przed gorącem obowiązywał w pięciu dużych miastach: Rzymie, Florencji, Bolonii, Brescii oraz Turynie. To kolejny z rzędu dzień z wartościami na termometrach sięgającymi ponad 30 stopni Celsjusza.
Kilka godzin bez prądu
Majowa fala upałów okazała się bezprecedensowa dla mieszkańców Turynu. Według informacji podanych przez portal "Torino Today", w środę temperatura maksymalna wzrosła tam do 34,5 st. C - jeśli wartość ta zostanie potwierdzona, będzie to majowy rekord. Temperatura odczuwalna wzrosła natomiast do 37 st. C.
Skwar miał poważny wpływ na mieszkańców Turynu. Zaczęli oni masowo włączać klimatyzatory, co doprowadziło do przeciążenia sieci energetycznej i licznych przerw w dostawach elektryczności. W niektórych dzielnicach doszło do wyłączenia sygnalizacji świetlnej, powodując powstanie wielokilometrowych korków. Według publicznego nadawcy Rai News, w czwartek rano szczególne trudności panowały wzdłuż ulicy Corso Casale - w domach i na ulicach nie było prądu od świtu aż do godziny 10.30.
W turyńskich szpitalach zanotowano wyraźny wzrost liczby osób wymagających pomocy medycznej. W jednym ze szpitali dzienny wzrost przyjęć wyniósł 10 procent, w innym aż 20. Według mediów są to głównie osoby starsze i przewlekle chore. Aby zapewnić ochłodę potrzebującym i zapobiec wypadkom, w mieście otwarto 19 centrów wyposażonych w klimatyzatory i wentylatory.
Od skwaru popękał asfalt
W Rzymie skwar poważnie utrudnia poruszanie się po mieście. W środę lokalne media podały, że niektóre linie tramwajowe zostały zawieszone - na skutek gorąca doszło do odkształcenia się torów i popękania asfaltu niedaleko zabytkowej bramy Porta Maggiore. W nocy służbom udało się naprawić usterkę, jednak mieszkańcy obawiają się, że kolejne fale gorąca pogorszą tylko sytuację.