Złamał trzy dożywotnie zakazy. Znów go złapali, ale do aresztu nie trafił
Do zatrzymania doszło podczas kontroli drogowej w Kołbieli.
"Już na samym początku interwencji mundurowi wyczuli od 39-latka silną woń alkoholu. Badanie alkomatem tylko potwierdziło ich przypuszczenia - urządzenie wykazało 1,3 promila" - poinformował w komunikacie podkomisarz Patryk Domarecki z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.
Złamał trzy dożywotnie zakazy
Policjanci sprawdzili dane mężczyzny w policyjnych systemach. Wtedy wyszło na jaw, że 39-latek posiadał aż trzy dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.
"Mężczyzna w rażący sposób zlekceważył wcześniejsze wyroki sądu, wykazując się skrajnym brakiem odpowiedzialności i narażając zdrowie oraz życie innych uczestników ruchu" - podkreślił Domarecki.
"Mężczyzna usłyszał już zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu. Z uwagi na to, że 39-latek był już wcześniej skazywany za podobne przestępstwa, będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Oznacza to, że górna granica ustawowego zagrożenia karą zostaje w tym przypadku podniesiona o połowę. Mężczyźnie grozi nawet 7,5 roku pozbawienia wolności" - przekazał policjant.
Brak wniosku o areszt
Prokuratura Rejonowa w Otwocku nie zawnioskowała o areszt dla 39-latka, co - przy tak poważnych przewinieniach, działaniu w warunkach recydywy - może dziwić. Śledczy zastosowali wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru trzy razy w tygodniu, który został połączony z każdorazowym badaniem trzeźwości.
W Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, której podlega otwocka prokuratura zapytaliśmy o powód niewystąpienia z wnioskiem o areszt. Czekamy na odpowiedź.