Turyści odwołują rezerwacje. "Mówią wprost, że chodzi o drony"

Ryga Łotwa zima shutterstock_1681366414
Rosną obawy o ceny paliw w wakacje. Komentarze ekspertów i polityków
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Aleksandra Ignateva/Shutterstock
Seria incydentów z dronami, powtarzające się alerty dla ludności czy informacje o poderwaniu myśliwców NATO uderzają w branżę turystyczną w Łotwie - podało Latvijas Radio. Szczególnie dotknięte mają być wschodnie regiony kraju.

Według szacunków izby turystycznej Łatgalii, historycznej krainy na wschodzie Łotwy, około 60 procent rezerwacji dokonanych przez turystów zagranicznych zostało anulowanych a jednocześnie liczba rezerwacji turystów krajowych spadła o około 40 procent w porównaniu z podobnym okresem ubiegłego roku. Odwoływane są również imprezy firmowe i wycieczki szkolne.

- Jak tylko dochodzi do jakiegoś incydentu przy wschodniej granicy, turyści od razu anulują pobyt i mówią wprost, że chodzi o drony - powiedziała właścicielka pensjonatu hotelowego w Bołowsku, położonego kilka kilometrów od granicy z Rosją. W maju ubiegłego roku gospodyni miała zarezerwowane już dwie trzecie wakacyjnych terminów, a obecnie zapełnione ma na dwa, trzy tygodnie - podkreślono w reportażu Latvijas Radio z Łatgalii.

Kwestia bezpieczeństwa narodowego

Według izby turystycznej puste hotele i pensjonaty wpłyną również na kondycję miejscowych producentów, gospodarstwa rolne, gastronomię, firmy transportowe i zatrudnienie w całym regionie.

Stabilność gospodarcza w Łatgalii jest obecnie kwestią bezpieczeństwa narodowego - argumentowano w liście do rządu wystosowanym w maju. Branża domaga się wprowadzenia państwowych instrumentów wsparcia ekonomicznego w celu zapobiegania upadłościom firm, utracie miejsc pracy i załamaniu się gospodarki w regionach wschodnich.

>> Nowy trend w turystyce. Nad Bałtyk i Morze Północne zamiast za granicę

W ostatnich tygodniach regularnie wydawano ostrzeżenia o zagrożeniu przestrzeni powietrznej na wschodzie Łotwy, co skutkowało między innymi przerwaniem trwających egzaminów w szkołach. Jeden z dronów spadł do jeziora, inny zaś uderzył w zbiorniki na terenie magazynu paliwowego, a incydent ten bezpośrednio poprzedził dymisję ministra obrony oraz upadek rządu premier Eviki Siliny.

OGLĄDAJ: Ukraińskie drony, państwa bałtyckie i rosyjskie scenariusze. "To może być komunikat do Zachodu"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Zobacz także: