Tak jest

Krzysztof Brejza, Dominika Wielowieyska, Michał Szułdrzyński

Senator Krzysztof Brejza był inwigilowany Pegasusem. Do wielokrotnych włamań miało dochodzić w 2019 roku, w czasie kampanii przed wyborami parlamentarnymi, kiedy był szefem sztabu Koalicji Obywatelskiej - podała agencja Associated Press, powołując się na analizę Citizen Lab z Uniwersytetu w Toronto. Tę informację w programie "Tak jest" komentował sam zainteresowany. - Dzisiaj otrzymałem wyniki badania wykonanego przez instytut z Kanady. 33 ataki od kwietnia do października 2019 roku. Ataki, które ustały z zakończeniem kampanii wyborczej - mówił Brejza. - Kiedy planowaliśmy akcje kampanijne, przy stole siedząc ze sztabowcami, to siedział z nami tak naprawdę Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro i Mariusz Kamiński - dodał. Krzysztof Brejza przytoczył także odpowiedź szefa CBA, którego miał zapytać o to, czy był inwigilowany - on zaprzeczył, zarzucił mi insynuacje.

 

Te informacje komentowali także w programie "Tak jest" dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska oraz Michał Szułdrzyński, zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej". - Richard Nixon stracił prezydenturę z tego powodu, że podsłuchiwał konkurentów politycznych, ale niestety w Polsce to jest niemożliwe, aby ktokolwiek podał się do dymisji. Jest to przerażające - komentowała Wielowieyska. - CBA stało się służbą, której celem jest polityka, jest uczestniczenie w życiu politycznym, w kampanii wyborczej, a nie stanie na straży standardów antykorupcyjnych - mówił Szułdrzyński.