Prokuratura umorzyła sprawę "dwóch wież" - wieżowców, które chciano wybudować w centrum Warszawy, na ziemi należącej do spółki Srebrna - powiązanej z ludźmi Prawa i Sprawiedliwości. W tę inwestycję miał być zaangażowany Jarosław Kaczyński, a austriacki biznesmen, potencjalny realizator budowy, wprost zarzucał prezesowi partii oszustwo, na którym miał stracić ponad milion trzysta tysięcy euro. Wieżowce nie powstały, ale stały się symbolem władzy, która w siedzibie partii, jak wynikało z rozmów nagranych przez biznesmena, robi interesy, gdzie przenikały się światy polityki i biznesu. Za czasów Zbigniewa Ziobry prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie. Ruszyło dopiero po zmianie władzy. Jego przebieg przypomniał Kacper Sulowski.