Pokój w Ukrainie oznacza dla społeczeństwa białoruskiego szansę na obalenie reżimu Łukaszenki - mówiła Swiatłana Cichanouska (prezydentka elektka Białorusi, szefowa Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego, szefowa delegacji) w rozmowie z Michałem Sznajderem. Dodała, że Białorusini są "wdzięczni prezydentowi Trumpowi za próbę przywrócenia pokoju" w Ukrainie. - Ale pokój nie powinien być tymczasowy, tylko trwały. Musi gwarantować bezpieczeństwo. Boimy się, że w tych dyskusjach Białoruś jest pomijana - powiedziała Cichanouska. Stwierdziła też, że Putin i Łukaszenka nie potrzebują pokoju w Ukrainie, tylko jej kapitulacji. - Łukaszenka czerpie korzyści z tej wojny. Militaryzuje naszą gospodarkę, nasze przedsiębiorstwa produkują sprzęt dla rosyjskiego wojska - wyjaśniła Cichanouska. Jej zdaniem Łukaszenka boi się, że gdy nastąpi pokój na Ukrainie, to uwaga świata skupi się na Białorusi i nie będzie już mógł popełniać przestępstw w ciszy. - Świat musi dać Ukrainie wszystko, aby mogła wygrać tę wojnę, a nie tylko zamrozić konflikt - podkreśliła Cichanouska.