W marcu prezydent zawetował rządową ustawę wdrażającą program SAFE i skierował do Sejmu własny projekt ustawy o tzw. polskim "SAFE zero procent", który miałby stanowić alternatywę dla unijnego programu SAFE i zapewnić Polsce ok. 185 mld zł na obronność z zysków NBP.
Szef resortu finansów powiedział brytyjskiemu dziennikowi, że rząd będzie zabiegać o dostęp do SAFE o wartości 150 mld euro mimo prezydenckiego weta, nawet jeśli oznaczałoby to ograniczoną elastyczność w wykorzystywaniu tych środków na inwestycje niemilitarne.
- Odrzucam pomysł modernizowania polskiej armii w oparciu o miraż przyszłych zysków banku centralnego – powiedział Domański "FT" podczas wizyty w Waszyngtonie z okazji wiosennych posiedzeń Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego oraz spotkania ministrów finansów G20.
Czytaj też: Czym jest program SAFE. Najważniejsze pytania i odpowiedzi
Domański: środki potrzebne już teraz
- Chociaż to NBP decyduje o sposobie wykorzystania rezerw, instytucja ta nie będzie miała ostatecznego obrazu rocznych zysków do wiosny 2027 roku - powiedział minister.
- Potrzebujemy środków na modernizację polskiej armii teraz. Nie widzę sensu czekania i dlatego skorzystamy z SAFE tak szybko, jak to możliwe - podkreślił.
W ubiegłym roku NBP był jednym z największych nabywców złota z banków centralnych, zamykając 2025 rok z około 550 tonami, co stanowiło wartość ponad jednej czwartej jej całkowitych rezerw - przypomniał "FT". W styczniu prezes NBP Adam Glapiński podjął decyzję o zwiększeniu rezerw złota do 700 ton.
Spór o program SAFE
"Dwa miesiące później Glapiński stanął po stronie Nawrockiego w jego sporze z proeuropejskim rządem premiera Donalda Tuska w sprawie SAFE. (...) Nawrocki zawetował rządową ustawę wdrażającą program SAFE, a Glapiński zasugerował, że polskie złoto mogłoby zostać sprzedane, a później być może odkupione, co miałoby stworzyć alternatywę dla unijnych pożyczek w ramach SAFE"- napisał brytyjski dziennik.
Domański ocenił jednak, że wszelkie zyski ze sprzedaży rezerw mogłyby zostać zniwelowane przez wahania kursów walutowych w ciągu roku budżetowego; przypomniał, że NBP ostatnio ponosił straty.
Rząd Donalda Tuska sprzeciwił się planowi wykorzystania rezerw złota i prowadzi rozmowy z Komisją Europejską w sprawie przekazania środków z SAFE do istniejącego funduszu polskiej armii. Takie rozwiązanie wiąże się z pewnymi ograniczeniami wydatkowymi, ale nie wymaga zgody prezydenta.
"Interesująca opcja" dla Polski
Domański powiedział, że jego zespół prowadzi również rozmowy na temat międzynarodowego mechanizmu finansowania obronności - MDM (Multilateral Defence Mechanism). Popierany przez kraje takie jak Wielka Brytania, Holandia i Finlandia, MDM emitowałby dług gwarantowany przez kraje partnerskie i wykorzystywałby go na zamówienia obronne, osiągając tzw. efekt skali i obniżając koszty dla państw członkowskich. Zdaniem ministra finansów propozycja może być "interesującą opcją" dla Polski.
W marcu prezydent zawetował ustawę wdrażającą mechanizm dozbrajania SAFE. Zakładała ona stworzenie zarządzanego przez BGK Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE.
Według deklaracji rządu 89 proc. tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, a oprócz armii wsparte miały zostać również np. Policja i Straż Graniczna. Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu wartego łącznie 150 mld euro.
Szybka reakcja na weto
W odpowiedzi na weto prezydenta Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie programu "Polska Zbrojna". Upoważnia ona ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą BGK zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Zobowiązania finansowe BGK z tytułu pożyczki SAFE zostaną objęte gwarancją Skarbu Państwa. Jednak zgodnie z przepisami środki z FWSZ mogą być przekazane tylko na cele bezpośrednio związane z armią.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Darek Delmanowicz/PAP