Do zdarzenia doszło przy ulicy James-von-Moltke-Strasse, blisko dworca kolejowego. Goerlitz jest położone tuż przy granicy z Polską, nad Nysą Łużycką.
Początkowo nie było jasne, z jakich powodów doszło do zawalenia budynku oraz czy są ofiary - podał niemiecki dziennik "Die Zeit". Świadkowie usłyszeli "eksplozję" i "poczuli zapach gazu". Policjantka, cytowana przez "Die Zeit", przekazała, że funkcjonariusze w pierwszej kolejności skupili się na wyeliminowaniu potencjalnego zagrożenia.
Później policja potwierdziła, że przyczyną zawalenia kamienicy "prawdopodobnie była eksplozja gazu". Jak dodano we wpisie na X, policja, strażacy oraz ratownicy wspólnie prowadzą "szeroko zakrojoną operację" na miejscu zdarzenia.
Ewakuowano ludzi z trzech kamienic
Policjanci ewakuowali ludzi z trzech pobliskich kamienic. Obszar wokół budynku został też otoczony przez służby. "Die Zeit" przekazał wieczorem, że na miejscu trwa akcja poszukiwawcza ewentualnych ofiar zdarzenia z udziałem psów tropiących. Wciąż nie wiadomo, czy pod gruzami kamienicy są ludzie - dodano.
Jak informuje policja, w zawalonej kamienicy mieściły się apartamenty na wynajem oraz lokale dla turystów.
Na miejsce zdarzenia udał się też burmistrz miasta Octavian Ursu. Goerlitz to najbardziej wysunięte na wschód miasto Niemiec, położone w regionie Górnych Łużyc w Saksonii. Liczy około 57 tysięcy mieszkańców.