"Zostałem poproszony przez emira Kataru Tamima bin Hamada Al Sanianiego, księcia koronnego Arabii Saudyjskiej Muhammad ibn Salmana Al Sauda oraz prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich Muhammada ibn Zajida Al Nahajjana, o wstrzymanie się z planowanym atakiem wojskowym na Islamską Republikę Iranu, który był zaplanowany na jutro" - przekazał w poniedziałek prezydent USA Donald Trump.
Jak wyjaśnił, "trwają obecnie poważne negocjacje". "Ich zdaniem, jako wielkich przywódców i sojuszników, zostanie zawarte porozumienie, które będzie bardzo akceptowalne dla Stanów Zjednoczonych, a także dla wszystkich krajów na Bliskim Wschodzie i poza nim" - przekazał.
Trump zapowiedział, że "porozumienie to będzie zawierało, co ważne, ZAKAZ POSIADANIA BRONI JĄDROWEJ PRZEZ IRAN!".
Trump: nie przeprowadzimy zaplanowanego ataku
Przekazał też, że "w oparciu o szacunek dla wyżej wymienionych przywódców" poinstruował szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha i przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA Dana Caine'a, że "NIE przeprowadzimy jutro zaplanowanego ataku na Iran".
Zaznaczył jednak, że poinstruował ich również, "aby byli gotowi do przeprowadzenia pełnego, zakrojonego na szeroką skalę ataku na Iran w każdej chwili, w przypadku gdyby nie udało się osiągnąć akceptowalnego porozumienia".
Zawieszenie broni
Od 8 kwietnia obowiązuje zawieszenie broni w wojnie USA z Iranem. Rozmowy o trwałym pokoju utknęły w martwym punkcie, strony wzajemnie odrzucają swoje propozycje porozumienia.
Według mediów głównymi punktami spornymi pozostają kwestie nuklearne i cieśniny Ormuz. USA podkreślają, że nie pozwolą Teheranowi na dalszy rozwój programu jądrowego i zbudowanie broni atomowej. Iran zapewnia, że jego program nuklearny ma pokojowy charakter, ale zgromadził około 440 kg uranu wzbogaconego do poziomu przekraczającego zastosowania cywilne.