Chaos na premierze zegarków. Policja interweniowała przed sklepami w wielu miastach

Tłumy przed sklepem Swatch w Genewie
Premiera Swatch x Audemars Piguet Royal Pop
Źródło zdj. gł.: SALVATORE DI NOLFI/EPA/PAP
Premiera nowej kolekcji zegarków Swatch i Audemars Piguet wywołała chaos przed sklepami w Europie i USA. W kilku miastach interweniowała policja, a część salonów zamknięto ze względów bezpieczeństwa

Swatch zamknął część swoich sklepów w Wielkiej Brytanii, Europie i USA po premierze kolekcji Royal Pop stworzonej we współpracy z luksusowym producentem zegarków Audemars Piguet. Klienci ustawiali się w kolejkach przez całą noc, a niektórzy czekali nawet kilka dni, by kupić nowe modele.

Swatch Royal Pop
Swatch Royal Pop
Źródło zdjęcia: GAETAN BALLY/EPA/PAP

Chaos przed sklepami Swatch

Do interwencji policji doszło między innymi w Manchesterze, Cardiff, Birmingham, Liverpoolu czy Londynie. W Birmingham wprowadzono nakaz rozejścia się tłumu, w Cardiff zatrzymano 25-letniego mężczyznę, a w Londynie do zabezpieczenia sytuacji skierowano psy policyjne.

Nagrania publikowane w mediach społecznościowych pokazywały przepychanki przed sklepami i osoby forsujące ochronę. Według doniesień bójka wybuchła także w centrum handlowym Trafford Centre w Manchesterze.

"W trosce o bezpieczeństwo naszych klientów i pracowników prosimy, aby nie przychodzić do sklepów w dużych grupach w celu zakupu tego produktu" – przekazał Swatch we wpisie na platformie X po premierze kolekcji AP x Swatch Royal Pop. Komunikat pojawił się po chaosie i interwencjach policji przed sklepami marki w Europie i USA

Gaz łzawiący i bójki przed sklepami

We Francji przed sklepami Swatch ustawiały się wielosetkowe kolejki. Policyjne źródło przekazało, że funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego wobec około 300-osobowego tłumu przed salonem w Paryżu. Uszkodzone miały zostać metalowe rolety i bramki zabezpieczające. Francuska policja oceniła, że sklepy nie doszacowały skali potrzebnego zabezpieczenia.

Swatch Royal Pop
Swatch Royal Pop
Źródło zdjęcia: GAETAN BALLY/EPA/PAP

Do przepychanek doszło także we Włoszech. Lokalnie media informowały o bójce przed sklepem Swatch w Mediolanie tuż po jego otwarciu.

W Holandii policja interweniowała w centrum handlowym w pobliżu Hagi, gdzie zebrały się setki osób. Sklep ostatecznie nie został otwarty. Zamknięte pozostały także salony w Amsterdamie i Utrechcie.

W Nowym Jorku klienci również informowali o chaosie przed sklepem na Times Square. "To było jak mosh pit" – powiedział John McIntosh, który czekał w kolejce od środy.

Klienci odsprzedawali zegarki kilka razy drożej

Nowe zegarki kosztują około 400 dolarów w USA i 335 funtów w Wielkiej Brytanii. Wielu klientów kupowało je jednak z myślą o szybkiej odsprzedaży.

McIntosh przyznał, że liczył na natychmiastowy zarobek dzięki dużemu zainteresowaniu kolekcją. Inny klient, przedstawiający się jako Mac, powiedział, że udało mu się kupić zegarek po pięciu dniach oczekiwania.

- Było naprawdę nerwowo… to nieprzyjemne, ale udało mi się wejść – relacjonował.

- Cena detaliczna to około 400 dolarów - właśnie sprzedałem jeden za 4 tysiące dolarów - dodał.

Klatka kluczowa-438010
Premiera Swatch x Audemars Piguet Royal Pop

30-letni Benny stwierdził z kolei, że zamiast stać w kolejce, zapłacił wyższą kwotę za zakup od innej osoby.

- To około 2 tysiące dolarów ponad cenę detaliczną, ale nie da się kupić AP [Audemars Piguet] za mniej niż 2 tysiące dolarów, więc uważam, że to była okazja – powiedział.

Tłumy także w Polsce

Marka wcześniej informowała o zamknięciu sklepu w Krakowie oraz salonów w warszawskich Złotych Tarasach i Galerii Mokotów.

Jednocześnie firma podkreśliła, że kolekcja Royal Pop nie jest ograniczona. "Przypominamy, że kolekcja Royal Pop nie jest limitowana" – zaznaczył Swatch.

Duże zainteresowanie premierą było widoczne również w Polsce. Jak informował Wrocławski Reporter, około 300 osób czekało przez całą noc przed galerią Wroclavia na otwarcie sklepu Swatch. Według relacji część klientów miała ze sobą turystyczne krzesełka, koce i śpiwory.

Źródło: "The Guardian", Wrocławski Reporter
Zobacz także: