Do zdarzenia doszło we wtorek. Jak wynika z nagrań publikowanych w mediach społecznościowych, robotaksówki niespodziewanie zatrzymywały się na jezdni, zablokowały inne pojazdy i uwięziły pasażerów. W co najmniej jednym przypadku doszło do kolizji na drodze szybkiego ruchu.
Incydent potwierdziła lokalna policja drogowa w oficjalnym komunikacie opublikowanym na Weibo.
"Po przeprowadzeniu dochodzenia wstępne ustalenia wskazują na usterki systemu jako przyczynę zdarzenia" – poinformowano.
Służby współpracowały z zespołem Apollo Go, aby opanować sytuację. Jak podano, wszyscy pasażerowie bezpiecznie opuścili pojazdy, a sprawa pozostaje w toku.
Wuhan kluczowym rynkiem
Wuhan jest największym ośrodkiem działania robotaksówek Apollo Go w Chinach - po ulicach miasta porusza się ponad tysiąc pojazdów bez kierowców.
Usługa działa także w innych dużych ośrodkach, w tym w Pekinie, a Baidu intensywnie rozwija segment autonomicznych przewozów.
Rosnąca konkurencja
Rozwój technologii w Chinach wpisuje się w globalny wyścig firm technologicznych. W Stanach Zjednoczonych podobny model rozwija Alphabet poprzez projekt Waymo.
Na rynku azjatyckim Apollo Go rywalizuje m.in. z WeRide oraz Pony.ai. Z kolei Tesla rozwija własne rozwiązania autonomiczne, choć na razie nie oferuje usługi robotaksówek.
Szybka ekspansja, pytania o bezpieczeństwo
Baidu podaje, że Apollo Go działa lub testuje swoje pojazdy w 26 miastach na świecie. Firma twierdzi, że w czwartym kwartale 2025 roku zrealizowano 3,4 mln w pełni autonomicznych przejazdów, a w szczytowych tygodniach liczba kursów przekraczała 300 tys.
Firma rozwija działalność także poza Chinami - m.in. w Londynie we współpracy z Uber i Lyft, a także w Abu Zabi i Dubaju.
Incydent w Wuhan ponownie stawia pytania o bezpieczeństwo autonomicznych pojazdów. Chińskie władze nie zajęły jeszcze oficjalnego stanowiska, choć trwają prace nad regulacjami dla tej technologii.
Źródło: CNBC
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock