My się naprawdę nie badamy, nie wykorzystujemy zdobyczy współczesnej medycyny, która potrafi bardzo wcześniej wykryć raka - mówiła we "Wstajesz i weekend" w TVN24 posłanka Katarzyna Piekarska, która choruje na raka piersi. Niepokój posłanki podzielił lekarz, profesor Zoran Stojcev.
W nadchodzącym tygodniu - 4 lutego - przypada Światowy Dzień Walki z Rakiem. Z tej okazji w niedzielnym "Wstajesz i weekend" w TVN24 gościła Katarzyna Piekarska. Posłanka KO mówiła o trudnych doświadczeniach związanych z rakiem.
- Po niespełna dwóch i pół roku dostałam wznowy, co było dla mnie olbrzymim zaskoczeniem, strachem i borykałam się z tym wszystkim - opisywała. Zwróciła też uwagę, że w przypadku pojawienia się nowotworu, "choruje cała rodzina" - To zupełnie dezorganizuje życie rodzinne i, że tak powiem, tym głównym aspektem (życia rodzinnego - red.) jest ratowanie chorego - podkreśliła.
- Ponieważ to była wznowa, więc jestem po mastektomii, a jutro będę wiedziała, jak będzie wyglądało moje leczenie - dodała.
Piekarska: my się naprawdę nie badamy
Jak przyznała Piekarska, zdecydowała się opowiedzieć o swojej chorobie, bo chce zachęcać ludzi do badań. - Kiedy pierwszy raz otrzymałam diagnozę "rak", kiedy świat mi się na głowę zawalił i pierwsze dwa dni nie odbierałam telefonów (...), zaczęłam patrzeć na statystyki i one są przerażające - mówiła. - My się naprawdę nie badamy. Nie wykorzystujemy tego potencjału zdobyczy współczesnej medycyny, która potrafi bardzo wcześniej wykryć raka - podkreśliła.
Posłanka zwróciła się z apelem do wszystkich kobiet i mężczyzn o regularne wykonywanie badań profilaktycznych. Zaznaczyła, że rak wykryty wcześnie daje olbrzymią szansę na wyleczenie. Posłużyła się własnym przykładem. Opowiadała, że badanie, które wykryło u niej nowotwór piersi, wykonała około trzy lata wcześniej w stojącym na ulicy mammobusie, gdzie była jedyną pacjentką.
- Gdybym weszła do tego mammobusu albo poszła do lekarza - nie wiem - trzy, cztery miesiące później, to może dzisiaj byśmy po prostu nie rozmawiali - oceniła.
- Mam taki apel do wszystkich: szanowni państwo, zbadajcie się dla tych, których kochacie - podkreślała.
Alarmująca wykrywalność nowotworów Polsce
Piekarska przytoczyła także dane, wedle których zaledwie 37 proc. Polaków, którzy powinni się badać, faktycznie to robi. - Jeśli chodzi o mammografię, to 30-kilka procent, a w krajach skandynawskich 90 procent kobiet robi to badanie - mówił. - Przy cytologii jest jeszcze gorzej, a rak szyjki macicy dzisiaj jest praktycznie wyleczalny, jeżeli kobiety się badają - zaznaczyła.
Niepokój w sprawie wykrywalności raka piersi w Polsce podzielił drugi gość programu - profesor Zoran Stojcev, chirurg-onkolog, kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Szpitala Czerniakowskiego w Warszawie.
- W Polsce mamy badania przesiewowe. Przesunęliśmy (ich - red.) granicę na 45-74 lata i zgłaszalność jest (w wysokości - red.) 30 procent. Mała Słowenia, która jest krajem podobnym poziomem cywilizacyjnym do Polski, ma 78 procent zgłaszalności - powiedział lekarz.
Na co chorują mężczyźni? Jak się badać?
W przypadku mężczyzn, jak zwrócił uwagę profesor, jednym z najczęściej występujących jest rak płuc, który najczęściej dotyka palaczy. Wczesne stadium rozwoju choroby można rozpoznać po objawach.
- Jeżeli palacz zaczyna więcej kaszleć przez dłuższy okres, to trzeba mu zrobić badanie i to często nie zwykły rentgen, tylko zrobić mu niskodawkową tomografię komputerową, która jest mało obciążająca - zalecał Stojcev.
Mężczyźni chorują też często na raka prostaty, który - w ocenie lekarza - wcześnie wykryty może być w 100 procentach wyleczalny. Aby go wykryć, wystarczy badanie diagnostyczne PSA. - Jeżeli są objawy dyzuryczne, czyli kłopoty z oddawaniem moczu, no to można zawsze zrobić USG, czy badanie przez urologa - per rectum, żeby zobaczyć, czy ta prostata jest powiększona, a potem już rozszerzamy diagnostykę - opisał.
Autorka/Autor: Mikołaj Stępień /lulu
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock