Kilkudziesięciu pseudokibiców szykowało się do bójki. Nagranie z akcji policji

Kilkudziesięciu pseudokibiców w centrum miasta
Policja uniemożliwiła starcie pseudokibiców w Chorzowie
Źródło wideo: Policja śląska
Źródło zdj. gł.: Policja śląska
Najpierw zbiórka przy przystanku, potem napięcie i prowokacje, które mogły przerodzić się w bójkę pseudokibiców w Chorzowie. Policjanci zdążyli zareagować, zanim doszło do starcia. Opublikowano nagranie ze zdarzenia.

We wtorek wieczorem w centrum Chorzowa mogło dojść do bójki pseudokibiców dwóch wrogich klubów. Grupa kilkudziesięciu osób, powiązanych z jednym ze śląskich klubów piłkarskich, przyjechała do miasta i przebywała w okolicach przystanku tramwajowego przy rynku. Chcieli sprowokować kibiców miejscowej drużyny.

Ich plany pokrzyżowali policjanci, którzy pojawili się na miejscu przed tym, jak dotarła druga grupa pseudokibiców. W ten sposób udało się zapobiec próbie masowej konfrontacji w centrum miasta. 

Kilkudziesięciu pseudokibiców w centrum miasta
Kilkudziesięciu pseudokibiców w centrum miasta
Źródło zdjęcia: Policja śląska

Przygotowywali się do ustawki

Policjanci musieli mierzyć się z agresją obu zwaśnionych ze sobą stron, które próbowały doprowadzić do starcia. Zabezpieczali teren i pilnowali, żeby nie doszło do zniszczeń.

"Skala trudności podejmowanych czynności eskalowała nie tylko przez napierających na siebie pseudokibiców, ale również konieczność niedopuszczenia do prób niszczenia infrastruktury miejskiej poprzez rzucanie kamieniami i fragmentami kostki brukowej" - informuje śląska policja.

Policja uniemożliwiła starcie pseudokibiców
Policja uniemożliwiła starcie pseudokibiców
Źródło zdjęcia: Policja śląska

Zostali odeskortowani z miasta

Ostatecznie funkcjonariuszom udało się opanować sytuację. Nie doszło do bójki ani poważniejszych incydentów. Przyjezdni pseudokibice zostali odprowadzeni do tramwaju i pod nadzorem policji opuścili miasto.

OGLĄDAJ: O 10.45 "Kawa na ławę" w TVN24
TVN24+ Kawa na ławę
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: