Ktoś oślepiał laserem pilota Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Sprawa trafiła na policję
"Około godziny 21 pilot śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego podczas podejścia do lądowania do lądowiska w szpitalu przy ul. Szaserów został oślepiony laserem. Pilot przerwał podejście do lądowania. Na pokładzie była osoba z połamanymi kończynami w stanie ciężkim, ofiara wypadku z okolic Siedlec. Sytuacja była tak poważna, a oślepianie tak silne, że pilot zrezygnował z lądowania" - taką informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Próbę oślepienia śmigłowca potwierdziła nam w sobotę rzeczniczka Lotniczego Pogotowania Ratunkowego Justyna Sochacka.
- Potwierdzam, że w piątek wieczorem miała miejsce próba oślepienia załogi śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kiedy załoga zauważyła próbę celowania lasera, przerwała podejście do lądowania i odleciała - podała rzeczniczka.
Jak przekazała rzeczniczka LPR, pilot po chwili podjął kolejną próbę lądowania przy placówce na Szaserów, która zakończyła się powodzeniem.
- Śmigłowiec transportował osobę ranną w wypadku motocyklowym. Po bezpiecznym wylądowaniu pacjent został przekazany pod opiekę personelu medycznego - przyznała.
Zgłoszenie na policję
Jak dodała rzeczniczka LPR, sprawa została zgłoszona policji.
- Apelujemy o rozwagę w używaniu tego typu urządzeń. Próba oślepiania załogi, celowanie w statki powietrzne jest karalne - przypomniała Justyna Sochacka.
Nie pierwszy taki przypadek
O tym, że laser może wyrządzić krzywdę, pisaliśmy kilka razy na tvn24.pl. W 2019 roku w Warszawie ktoś zieloną wiązką światła wycelował w załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i trafił w znajdującego się na pokładzie lekarza. W ten sposób uszkodził ratownikowi siatkówkę.
W 2025 roku w okolicach Nowego Tomyśla ktoś oślepiał laserem pilotów podczas nocnych lotów treningowych. Policjanci zatrzymali wówczas 37-latka. Mężczyzna usłyszał zarzut z artykułu 87a ust. 1 Prawa Lotniczego, dotyczący umyślnego stwarzania zagrożenia dla bezpieczeństwa lotów.
- Latając w nocy, będąc przyzwyczajonym do widzenia nocnego, dostajemy nagle takie ostre, oślepiające światło. Potrzebujemy potem kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu minut, żeby znowu wzrok przyzwyczaić do widzenia nocnego. Taka wiązka lasera może też wzrok uszkodzić - wyjaśniał wówczas Mirosław Wrześniewski, instruktor samolotowy z Politechniki Poznańskiej.
Prawo lotnicze wyraźnie zabrania emitowania wiązki lasera w kierunku statku powietrznego. Za złamanie tego przepisu grozi nawet kara pozbawienia wolności.