Ktoś oślepiał laserem pilota Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Sprawa trafiła na policję

Ktoś oślepiał załogę śmigłowca LPR-u laserem (zdjęcie ilustracyjne)
Tak wygląda oślepianie laserem z perspektywy pilota
Źródło wideo: Poland On Air (www.polandonair.com)
Źródło zdj. gł.: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl
Ktoś próbował oślepić laserem załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w czasie próby lądowania przy szpitalu na ulicy Szaserów w Warszawie. Na pokładzie maszyny była ranna osoba. Pierwsze informacje ze zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt24.

"Około godziny 21 pilot śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego podczas podejścia do lądowania do lądowiska w szpitalu przy ul. Szaserów został oślepiony laserem. Pilot przerwał podejście do lądowania. Na pokładzie była osoba z połamanymi kończynami w stanie ciężkim, ofiara wypadku z okolic Siedlec. Sytuacja była tak poważna, a oślepianie tak silne, że pilot zrezygnował z lądowania" - taką informację otrzymaliśmy na Kontakt24.

Próbę oślepienia śmigłowca potwierdziła nam w sobotę rzeczniczka Lotniczego Pogotowania Ratunkowego Justyna Sochacka.

- Potwierdzam, że w piątek wieczorem miała miejsce próba oślepienia załogi śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kiedy załoga zauważyła próbę celowania lasera, przerwała podejście do lądowania i odleciała - podała rzeczniczka.

Jak przekazała rzeczniczka LPR, pilot po chwili podjął kolejną próbę lądowania przy placówce na Szaserów, która zakończyła się powodzeniem.

- Śmigłowiec transportował osobę ranną w wypadku motocyklowym. Po bezpiecznym wylądowaniu pacjent został przekazany pod opiekę personelu medycznego - przyznała.

Zgłoszenie na policję

Jak dodała rzeczniczka LPR, sprawa została zgłoszona policji.

- Apelujemy o rozwagę w używaniu tego typu urządzeń. Próba oślepiania załogi, celowanie w statki powietrzne jest karalne - przypomniała Justyna Sochacka.

Nie pierwszy taki przypadek

O tym, że laser może wyrządzić krzywdę, pisaliśmy kilka razy na tvn24.pl. W 2019 roku w Warszawie ktoś zieloną wiązką światła wycelował w załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i trafił w znajdującego się na pokładzie lekarza. W ten sposób uszkodził ratownikowi siatkówkę.

W 2025 roku w okolicach Nowego Tomyśla ktoś oślepiał laserem pilotów podczas nocnych lotów treningowych. Policjanci zatrzymali wówczas 37-latka. Mężczyzna usłyszał zarzut z artykułu 87a ust. 1 Prawa Lotniczego, dotyczący umyślnego stwarzania zagrożenia dla bezpieczeństwa lotów.

- Latając w nocy, będąc przyzwyczajonym do widzenia nocnego, dostajemy nagle takie ostre, oślepiające światło. Potrzebujemy potem kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu minut, żeby znowu wzrok przyzwyczaić do widzenia nocnego. Taka wiązka lasera może też wzrok uszkodzić - wyjaśniał wówczas Mirosław Wrześniewski, instruktor samolotowy z Politechniki Poznańskiej.

Prawo lotnicze wyraźnie zabrania emitowania wiązki lasera w kierunku statku powietrznego. Za złamanie tego przepisu grozi nawet kara pozbawienia wolności.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: