Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu po postawieniu zarzutów przez Prokuraturę Rejonową w Nysie wobec naczelnika Wydziału Techniki Operacyjnej tamtejszej policji, podjął decyzje kadrowe wobec funkcjonariusza. Początkowo Ryszard J. został zawieszony w czynnościach służbowych do 10 kwietnia.
"Po zakończeniu okresu zawieszenia, komendant korzystając z przysługujących mu uprawnień podjął kolejną decyzję w sprawie funkcjonariusza i przeniósł go do swojej dyspozycji, a następnie delegował do pełnienia służby w innej komórce organizacyjnej Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu" - przekazała sekcja prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Do czasu zakończenia postępowania i ewentualnych rozstrzygnięć sądowych Ryszard J. nie wykonuje zadań o charakterze operacyjnym.
Jak zaznacza dolnośląska policja w odpowiedzi na nasze zapytania,"będzie on realizował zadania w pionie logistyki, które nie mają związku z działaniami o charakterze operacyjnym i nie będą mu podlegać służbowo inni funkcjonariusze oraz pracownicy".
Zarzuty dla Ryszarda J., naczelnika KWP we Wrocławiu
Sprawa dotyczy Ryszarda J., naczelnika Wydziału Techniki Operacyjnej KWP we Wrocławiu. Prokuratura Rejonowa w Nysie postawiła mu zarzuty przekroczenia uprawnień oraz uporczywego i złośliwego naruszania praw pracowniczych ośmiu podwładnych.
- Ryszard J. usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień oraz uporczywego i złośliwego naruszania praw pracowniczych ośmiu swoich podwładnych poprzez krytykowanie realizowanych obowiązków służbowych, przydzielanie zadań nieadekwatnych do posiadanych kompetencji, poniżanie przed zespołem wydziału poszczególnych osób, różnicowaniem tych osób, a także zwracaniem się w sposób agresywny, obraźliwy do poszczególnych pracowników, co ostatecznie spowodowało u tych osób szereg przypadłości natury psychicznej i psychosomatycznej - informował prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Do zarzucanych zachowań miało dochodzić w latach 2014-2024, kiedy Ryszard J. pełnił funkcje kierownicze w Wydziale Techniki Operacyjnej - najpierw jako kierownik zespołu, następnie zastępca naczelnika, a później naczelnik wydziału.
Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24