Stołeczni policjanci zatrzymali w sobotę mecenasa Macieja Z., który miał fałszywie alarmować o zamachach między innymi na prezydenta Karola Nawrockiego i szefa MSZ Radosława Sikorskiego. 48-letni mężczyzna został aresztowany.
Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pytana była o szczegóły zatrzymania mężczyzny.
- Mężczyzna został zatrzymany na terenie Warszawy, we własnym mieszkaniu. Tutaj nie stawiał oporu, został zatrzymany i tak, jak już informowaliśmy, zostały mu przedstawione zarzuty przez prokuraturę - powiedziała.
Na pytanie o to, co należy rozumieć przez siłowe wtargnięcie do mieszkania, o którym poinformowały tvn24.pl służby, rzeczniczka zapewniła, że "wykonały one swoje zadanie". - [Służby - red.] weszły do mieszkania, w którym przebywał mężczyzna. Tak jak powiedziałam, mężczyzna nie stawiał oporu. Zostały mu przedstawione już zarzuty i w tym momencie w gestii prokuratury są dalsze czynności, a potem oczywiście w gestii sądu - podkreśliła.
Gałecka przekazała też, że podczas zatrzymania ujawniono i zabezpieczono "różnego rodzaju broń i przedmioty niebezpieczne".
Rzeczniczka MSWiA: trudno jest tutaj mówić o motywach tej osoby
Gałecka poinformowała, że mężczyzna działał samodzielnie. - Nie był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej. Te zgłoszenia, fałszywe alarmy i podszywania się pod różnego rodzaju osoby publiczne, w tym funkcjonariuszy, chociażby policji, to są zarzuty, które prokuratura mu postawiła - zaznaczyła.
Dodała, że chodzi tutaj o sprawy dotyczące zgłoszeń z 2025 roku. - Działał samodzielnie, wykorzystywał swoją wiedzę, a będąc prawnikiem - miał ogromną wiedzę i doświadczenie. Wiedział, jak poruszać się w procedurach, wiedział jak skutecznie oszukiwać i podszywać się pod różnego rodzaju osoby, w tym również funkcjonariuszy - powiedziała.
Rzeczniczka poinformowała, że adwokat podszywał się też pod "jednego z ministrów", ale zastrzegła, że nie chce mówić tu o szczegółach. Potwierdziła natomiast informację, że w swoich donosach mężczyzna powiadamiał służby na przykład o tym, że planowany jest jakiś atak. - Dokładnie tak, te zgłoszenia, które wysyłał czy podszywał się pod osoby publiczne, były oczywiście skierowane również w kierunku prezydenta czy innych osób publicznych - powiedziała.
Rzeczniczka MSWiA zaznaczyła, że "nie chce się odnosić na tym etapie" do kwestii motywacji mężczyzny. Przyznała natomiast, że sprawa jest "szokująca". - Sprawa jest o tyle szokująca, że jest to prawnik, adwokat, który funkcjonował na rynku warszawskim. Osoba bardzo doświadczona. Trudno jest tutaj mówić o motywach tej osoby, ponieważ jako adwokat na pewno zdaje sobie doskonale sprawę z konsekwencji swojego działania - powiedziała.
Na pytania o udzielenie więcej informacji dotyczących zatrzymanego, Gałecka opowiedziała, że "nie zna dokładnie szczegółów". - Nie chciałabym się skupiać konkretnie już tutaj na tej osobie pod kątem działalności prawniczej. Nie ulega wątpliwości, że adwokat około pięćdziesiątki z dużym doświadczeniem, bagażem doświadczeń i wielu spraw miał to doświadczenie tak, aby skutecznie manipulować, podszywać się pod różnego rodzaju osoby i dezinformować służby, ale skutecznie został przez policję zatrzymany - podkreśliła.