Oglądaj "Tak jest" w TVN24 od poniedziałku do piątku o godzinie 18.00 na antenie TVN24 lub jako wideo na żądanie w TVN24+
Reporter "Czarno na białym" Piotr Świerczek przeprowadził dziennikarskie śledztwo w sprawie warunków, na których rząd PiS dokonywał zakupów sprzętu wojskowego w Korei Południowej. Ustalił między innymi, że kredyty zaciągnięte przez rząd PiS są wyżej oprocentowane niż program SAFE, a sprzęt za nie kupiony jest i będzie produkowany w zagranicznych, a nie polskich fabrykach.
- Miałem okazję obejrzeć i rzeczywiście jest to, delikatnie mówiąc, porażający materiał - ocenił w "Tak jest" w TVN24 Cezary Tomczyk, komentując reportaż "Chwilówka Błaszczaka".
Wiceminister był pytany, co jego zdaniem kierowało byłym ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem, że sprzeciwiał się programowi SAFE, chociaż musiał mieć świadomość brania europejskich pożyczek na rzecz koreańskich umów. - To jest zawsze trudne, żeby znaleźć się w głowie ministra Błaszczaka - odpowiedział.
Dodał, że ma czasami wrażenie, jakby były szef MON "był zrobiony na jakiejś licencji (...) radzieckiej". - Coś się w nim popsuło. Nie wiem, czy ten człowiek był zawsze ministrem, który kłamie, źle życzy własnej armii. To się nie powinno zdarzyć - powiedział Tomczyk.
Tomczyk: Błaszczak zaciągał kredyty w euro
Wiceszef MON na uwagę, że stawia ostre oskarżenia, odparł, że "sprawa jest dość jasna". - Mariusz Błaszczak zaciągał kredyty w Korei Południowej w euro na, biorąc pod uwagę całość tych kontraktów, setki miliardy złotych. Nie poinformował o tym nie tylko prezydenta, ale też opinii publicznej. Dowiedzieliśmy się o tym z gazet koreańskich - powiedział.
- Mariusz Błaszczak, całe środowisko PiS-u, również prezydent Nawrocki i jego doradcy, okłamywali publicznie swoich wyborców oraz wszystkich Polaków w sprawie programu SAFE, insynuując, że będą z tego dokonywane zakupy niemieckiego sprzętu w niemieckich spółkach i że jest to kredyt, który jest na wysokie oprocentowanie - ocenił Tomczyk.
Przypomniał też, że rząd podpisał niedawno najwyższe w historii umowy na zakup polskiego sprzętu wojskowego w Polsce na kwotę około 120 miliardów złotych. Dodał, że jest to około 20 miliardów złotych więcej, "niż PiS podpisał umów w polskim przemyśle zbrojeniowym przez osiem lat".
"Nie ma problemu z tym, że minister Błaszczak dozbrajał armię"
Tomczyk dopytywany, czy ma pretensje do Błaszczaka o zawieranie umów z Koreą Południową, zastrzegł, że "nie ma problemu z tym, że minister Błaszczak dozbrajał armię". - Jeżeli mam jakieś zastrzeżenia do kontraktów, które zawierał, to tylko do ich szczegółów. Na przykład kupił w Korei samoloty FA-50, które zresztą są dobrze oceniane przez polskich pilotów, ale nie kupił do nich uzbrojenia - wymienił.
Ocenił również, że największym problemem w przypadku SAFE jest to, iż politycy PiS "po prostu o 180 stopni zmienili zdanie". - Najpierw dopingowali rząd i mówili, że rząd pewnie weźmie mało pieniędzy z SAFE. Potem, że rząd nie jest w stanie przygotować umów, a potem nagle ni stąd, ni zowąd w ciągu 24 godzin zmienili zdanie w sprawie całego programu - zauważył wiceszef MON.
- Gdybym był dzisiaj ministrem Błaszczakiem albo prezydentem Nawrockim, naprawdę spaliłbym się ze wstydu, bo zostałem złapany za rękę na kłamstwie wobec całej Polski - stwierdził.