W czwartek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos podpisano deklarację ustanawiającą Radę. - Karta Rady Pokoju nabrała mocy, a Rada Pokoju jest oficjalną organizacją międzynarodową - oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
Dokument podpisały: Ameryka Północna: Stany Zjednoczone Europa: Azerbejdżan, Armenia, Węgry, Kosowo, Turcja, Bułgaria. Ameryka Południowa: Argentyna, Paragwaj. Azja: Arabia Saudyjska, Jordania, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Kazachstan, Uzbekistan, Pakistan, Mongolia, Indonezja. Afryka: Maroko.
Propozycję dołączenia do Rady Pokoju dostał też prezydent Karol Nawrocki, co potwierdził szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Później informował też, że w tej sprawie Nawrocki i premier Donald Tusk odbyli rozmowę. Podczas uroczystości podpisania deklaracji w Davos amerykański przywódca wspomniał ze sceny również o polskim prezydencie. - Fantastyczny człowiek, wygrał bardzo ważne wybory. Jestem z niego bardzo dumny - mówił.
Wiadomo, że ofertę Donalda Trumpa odrzuciła Francja, Norwegia i Szwecja.
Rada Pokoju - kto jeszcze przyjmie zaproszenia?
- Trump przekonywał wcześniej w Davos, że "wielu wspaniałych ludzi chce przyłączyć się do tej Rady". Wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu przekazał dziennikarzom podróżującym z prezydentem na szczyt, że zaproszenia do udziału w Radzie przekazano 50 przywódcom, z których 35 je zaakceptowało.
- Informację o tym, że premier Benjamin Netanjahu przyjął zaproszenie prezydenta USA przekazała w środę agencja Reutera, powołując się na komunikat kancelarii szefa izraelskiego rządu.
- O decyzji Alaksandra Łukaszenki poinformowano we wtorek w komunikacie na kanale białoruskiego przywódcy na Telegramie. "W imieniu Republiki Białorusi Prezydent podpisał dokument o przystąpieniu Białorusi do Rady Pokoju i wdrożeniu postanowień Karty Rady Pokoju. Jest to w pełni zgodne z ustaloną procedurą, określoną w liście prezydenta USA Donalda Trumpa" - brzmi oświadczenie.
- W środę na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Trump powiedział dziennikarzom, że Putin przyjął jego zaproszenie. Jednak Kreml szybko odpowiedział, że jest ono ciągle rozpatrywane - podał Reuters.
Jak powstała Rada Pokoju
- Utworzenie Rady ma być elementem wdrażania drugiej fazy rozejmu w Strefie Gazy, gdzie od 10 października 2025 roku obowiązuje zawieszenie broni. Donald Trump zapowiedział rozpoczęcie wdrażania kolejnego etapu porozumienia pokojowego w piątek.
- Plan pokojowy uzgodniony przez władze USA i Izraela i przedstawiony we wrześniu 2025 roku zakładał przejście Strefy Gazy pod tymczasowy zarząd "technokratycznego, apolitycznego" komitetu palestyńskiego.
- Komitet będzie odpowiadał za bieżące funkcjonowanie usług publicznych i gmin.
- Nadzór nad komitetem, w którym zasiądą Palestyńscy i międzynarodowi eksperci, sprawować będzie Rada Pokoju z Trumpem na czele.
Rada Pokoju. Czym ma się zajmować - nie tylko Gaza?
- "Rada Pokoju jest organizacją międzynarodową, której celem jest promowanie stabilności, przywrócenie wiarygodnego i legalnego sprawowania rządów oraz zapewnienie trwałego pokoju w regionach dotkniętych konfliktami lub zagrożonych konfliktami" - podano w cytowanej przez agencję AFP preambule Karty Rady Pokoju, którą miały otrzymać kraje zaproszone do udziału w tym gremium.
- Jak zauważyła AFP, we wspomnianej preambule podkreśla się, że istniejące instytucje "zbyt często zawodziły" w rozwiązywaniu sporów międzynarodowych.
- Według AFP dokument zachęca też do "odwagi", by "od nich odejść", i jest jednoznaczną aluzją do ONZ. Agencja podkreśliła, że w preambule mówi się też o potrzebie powołania "bardziej elastycznej i skutecznej międzynarodowej organizacji pokojowej".
- Trump np. w wywiadzie dla agencji Reuters zasugerował, że Rada ma pomóc w rozwiązywaniu innych konfliktów na świecie.
- Dziennik "Financial Times" w piątek przekazał, że amerykańscy urzędnicy przedstawili pomysł, by Rada Pokoju zajęła się również innymi konfliktami na świecie, w tym w Ukrainie i w Wenezueli. Jedno ze źródeł gazety przekazało, że administracja Trumpa postrzega Radę jako "potencjalny substytut ONZ, (...) rodzaj równoległego, nieoficjalnego organu zajmującego się konfliktami również poza Gazą".
Rada Pokoju i jej komitety
- Chociaż - jak podkreśliło BBC pod koniec minionego tygodnia - dokładna struktura Rady Pokoju nie została jeszcze ustalona, oficjalnie w jej ramach powołano dwa odrębne komitety wyższego szczebla.
- W skład jednego z komitetów wyższego szczebla wchodzą: szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, zięć Trumpa Jared Kushner, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, amerykański miliarder Marc Rowan, prezes Banku Światowego Ajay Banga, wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff i były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa Robert Gabriel. Listę członków komitetu Biały Dom opublikował w komunikacie.
- Każdy członek wspomnianego komitetu "będzie nadzorował określony obszar działalności mający kluczowe znaczenie dla stabilizacji i długoterminowego sukcesu Strefy Gazy, w tym między innymi budowanie potencjału w zakresie sprawowania rządów, stosunki regionalne, odbudowę, przyciąganie inwestycji, finansowanie na dużą skalę oraz mobilizację kapitału" - czytamy w komunikacie Białego Domu.
- Były wysłannik ONZ na Bliski Wschód Nikołaj Mładenow będzie pełnił funkcję Wysokiego Przedstawiciela w Strefie Gazy. Mładenow będzie miał za zadanie wspieranie Rady Pokoju "w nadzorowaniu wszystkich aspektów zarządzania, odbudowy i rozwoju Strefy Gazy".
- Działania Wysokiego Komisarza wspierać ma kolejny komitet wyższego szczebla, tzw. Rada Wykonawcza.
- W Radzie Wykonawczej zasiądą: Witkoff, Kushner, Blair, Rowan, minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan, katarski dyplomata wysokiego szczebla Ali Thawadi, szef egipskiego wywiadu Hasan Raszad, ministra stanu ds. współpracy międzynarodowej Zjednoczonych Emiratów Arabskich Rim Al-Haszimy, biznesmen Yakir Gabay i była koordynatorka ds. humanitarnych ONZ oraz była wicepremierka Holandii Sigrid Kaag.
Szerokie uprawnienia Trumpa w Radzie Pokoju
- Jak pisze Reuters, obecny amerykański prezydent ma pełnić funkcję przewodniczącego Rady Pokoju dożywotnio.
- W statucie Rady Pokoju, do którego dotarł dziennik "The Times of Israel" podano, że to jej przewodniczący wyznacza swojego następcę.
- Rada Wykonawcza może jednomyślnie wyznaczyć następcę przewodniczącego jedynie w sytuacji, gdy ten jest niezdolny do pełnienia swojej funkcji.
- Agencja AFP przekazała w poniedziałek, że według uzyskanych przez nią informacji tylko prezydent USA jako przewodniczący Rady Pokoju będzie miał prawo zapraszać szefów innych państw i rządów oraz będzie mógł ich odwoływać, o ile "większość dwóch trzecich państw członkowskich nie zgłosi (w tej sprawie - red.) weta".
- Przewodniczący ma wyłączne prawo do tworzenia, modyfikowania lub rozwiązywania podmiotów w ramach Rady.
- Przewodniczący wybiera członków Rady Wykonawczej i wedle uznania może skrócić lub wydłużyć ich dwuletnią kadencję.
Płatne członkostwo w Radzie Pokoju?
- Bloomberg poinformował w sobotę, że administracja USA chce, by kraje płaciły co najmniej po 1 mld dolarów za stałe członkostwo w Radzie Pokoju ds. Strefy Gazy.
- AFP potwierdziła te doniesienia, podając w poniedziałek, że - zgodnie z dokumentem - kadencja państw w Radzie Pokoju będzie trwać trzy lata z możliwością przedłużenia przez przewodniczącego.
- Kadencyjność nie będzie dotyczyć tych państw, które wpłacą "kaucję" w wysokości ponad 1 mld dolarów w gotówce w ciągu pierwszego roku "od wejścia w życie karty" - napisała agencja.
Rada Pokoju konkurencją dla ONZ? Odpowiedź Trumpa
- Donald Trump, zapytany we wtorek, czy jego Rada Pokoju ma zastąpić ONZ, odparł, że "może".
- - ONZ po prostu nie jest zbyt pomocna. Jestem wielkim fanem potencjału ONZ, ale nigdy nie wykorzystała go w pełni. ONZ powinna była zakończyć każdą wojnę, którą zakończyłem (...), uważam, że trzeba pozwolić ONZ kontynuować działalność, ponieważ potencjał jest tak wielki - dodał prezydent USA.
Krytyka w mediach
- Działania Trumpa krytykuje m.in. niemiecka prasa. "Gdybyśmy mieli do czynienia z komedią polityczną, to można by się śmiać z tego dokumentu sobiepaństwa. Sprawa jest jednak szalenie poważna" - przekazał dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w komentarzu zatytułowanym "ONZ Trumpa".
- "Sueddeutsche Zeitung" określa Radę Pokoju mianem "klubu za miliard dolarów". Niemal co tydzień Trump robi coś, co oceniane jest jako "szalony pomysł", nawet jak na jego możliwości i "oczywiście dotyczy to także propozycji stworzenia Rady Pokoju" - pisze dziennik, dodając, że chodzi o "rodzaj światowej rady nadzorczej, która miałaby troszczyć się o globalny pokój i być czymś w rodzaju konkurencji dla ONZ".
Autorka/Autor: wac, mjz//am, akr
Źródło: Reuters, PAP, CNN, BBC, Times of Israel, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/SHAWN THEW / POOL