Według agencji AFP i Reuters zaproszenia do dołączenia do Rady Pokoju wysłano do około 60 krajów. Otrzymanie zaproszenia potwierdziły między innymi władze Niemiec, Kazachstanu, Indii, Pakistanu, Kanady, Jordanii, Turcji i Węgier, ale też Rosji i Białorusi. Izrael dostał zaproszenie do dołączenia do Rady jako państwo założycielskie - podał portal CNN, powołując się na anonimowego izraelskiego urzędnika.
Onet, powołując się na dwa niezależne źródła, podał, że propozycję dołączenia do Rady Pokoju dostał prezydent Karol Nawrocki. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz potwierdził tę informację.
Tymczasem według agencji AFP na obecnym etapie pozytywej odpowiedzi na zaproszenie nie chce udzielić zaproszona do Rady Francja. Źródło w otoczeniu prezydenta Emmanuela Macrona powiedziało AFP, że kraj "analizuje wraz ze swymi partnerami proponowane ramy prawne". Oceniło też, że karta Rady "wykracza poza samą kwestię Gazy", mimo wcześniejszych oczekiwań. Pojawiają się "ważne kwestie, w tym dotyczące poszanowania zasad i struktury Narodów Zjednoczonych", które nie mogą "w żadnym wypadku być kwestionowane" - dodało źródło.
Jak powstała Rada Pokoju
Plan pokojowy uzgodniony przez władze USA i Izraela we wrześniu 2025 roku zakłada przejście Strefy Gazy pod tymczasowy zarząd "technokratycznego, apolitycznego" komitetu palestyńskiego, który będzie odpowiadał za bieżące funkcjonowanie usług publicznych i gmin. Nadzór nad komitetem, w którym zasiądą palestyńscy i międzynarodowi eksperci, sprawować będzie Rada Pokoju z Donaldem Trumpem na czele. Jak pisze Reuters obecny amerykański prezydent ma pełnić tę funkcję dożywotnio.
Utworzenie Rady ma być elementem wdrażania drugiej fazy rozejmu w Strefie Gazy, gdzie od 10 października 2025 roku obowiązuje zawieszenie broni. Trump zapowiedział rozpoczęcie wdrażania kolejnego etapu porozumienia pokojowego w piątek.
Rada Pokoju. Czym ma się zajmować - nie tylko Gaza?
Agencja AFP w poniedziałek cytuje preambułę Karty Rady Pokoju, którą miały otrzymać kraje zaproszone do udziału w tym gremium. Zgodnie z jej treścią "Rada Pokoju jest organizacją międzynarodową, której celem jest promowanie stabilności, przywrócenie wiarygodnego i legalnego sprawowania rządów oraz zapewnienie trwałego pokoju w regionach dotkniętych konfliktami lub zagrożonych konfliktami".
AFP zauważyła, że w preambule dokumentu ustanawiającego Radę Pokoju, proponowaną przez prezydenta USA podkreśla się, że istniejące instytucje "zbyt często zawodziły" w rozwiązywaniu sporów międzynarodowych. Według AFP dokument zachęca też do "odwagi", by "od nich odejść", i jest jednoznaczną aluzją do ONZ. Agencja podkreśliła, że w preambule mówi się też o potrzebie powołania "bardziej elastycznej i skutecznej międzynarodowej organizacji pokojowej".
Rada Pokoju i jej komitety
Chociaż - jak podkreśliło BBC pod koniec minionego tygodnia - dokładna struktura Rady Pokoju nie została jeszcze ustalona, oficjalnie w jej ramach powołano dwa odrębne komitety wyższego szczebla. W skład jednego z nich wchodzą: szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, zięć Trumpa Jared Kushner, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, amerykański miliarder Marc Rowan, prezes Banku Światowego Ajay Banga, wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff i były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa Robert Gabriel. Listę członków komitetu Biały Dom opublikował w komunikacie.
"Każdy członek zarządu będzie nadzorował określony obszar działalności mający kluczowe znaczenie dla stabilizacji i długoterminowego sukcesu Strefy Gazy, w tym między innymi budowanie potencjału w zakresie sprawowania rządów, stosunki regionalne, odbudowę, przyciąganie inwestycji, finansowanie na dużą skalę oraz mobilizację kapitału" - czytamy w komunikacie Białego Domu.
Były wysłannik ONZ na Bliski Wschód Nikołaj Mładenow będzie pełnił funkcję Wysokiego Przedstawiciela w Strefie Gazy. Za zadanie będzie on miał wspieranie Rady Pokoju "w nadzorowaniu wszystkich aspektów zarządzania, odbudowy i rozwoju Strefy Gazy".
Jego działania wspierać ma kolejny komitet wyższego szczebla, tzw. Rada Wykonawcza, w której zasiądą: Witkoff, Kushner, Blair, Rowan, minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan, katarski dyplomata wysokiego szczebla Ali Thawadi, szef egipskiego wywiadu Hasan Raszad, ministra stanu ds. współpracy międzynarodowej Zjednoczonych Emiratów Arabskich Rim Al-Haszimy, biznesmen Yakir Gabay i była koordynatorka ds. humanitarnych ONZ oraz była wicepremierka Holandii Sigrid Kaag.
Kto będzie mógł zapraszać do Rady Pokoju?
Agencja AFP przekazała w poniedziałek, że według uzyskanych przez nią informacji tylko prezydent USA Donald Trump, jako przewodniczący Rady Pokoju, będzie miał prawo zapraszać szefów innych państw i rządów oraz będzie mógł ich odwoływać, o ile "większość dwóch trzecich państw członkowskich nie zgłosi (w tej sprawie - red.) weta".
Płatne członkostwo w Radzie Pokoju?
Bloomberg poinformował w sobotę, że administracja USA chce, by kraje płaciły co najmniej po 1 mld dolarów za stałe członkostwo w Radzie Pokoju ds. Strefy Gazy. AFP potwierdziła te doniesienia, podając w poniedziałek, że - zgodnie z dokumentem - kadencja w Radzie będzie trwać trzy lata z możliwością przedłużenia przez przewodniczącego. Kadencyjność nie będzie dotyczyć tych państw, które wpłacą "kaucję" w wysokości ponad 1 mld dolarów w gotówce w ciągu pierwszego roku "od wejścia w życie karty" - napisała agencja.
Autorka/Autor: wac//am
Źródło: Reuters, PAP, CNN, BBC, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/SHAWN THEW / POOL