- Rok 2024 był krwawy. Rok 2025 był jeszcze gorszy. W 2026 roku wchodzimy w niebezpieczną epokę, w której rośnie przyzwolenie na przemoc - ostrzegła prof. Clionadh Raleigh, dyrektor generalna międzynarodowej organizacji ACLED, zajmującej się monitorowaniem konfliktów zbrojnych i przemocy politycznej na świecie. Według danych ACLED, w 2025 roku co szósta osoba na świecie była zagrożona konfliktami zbrojnymi. Nic nie wskazuje na to, by ta sytuacja miała się poprawić.
Dzisiejszy świat to teatr, w którym za sznurki pociągają ludzie o wielkich ambicjach i jeszcze większym ego. A do tego często sprzecznych interesach. To gotowy przepis na światowy chaos. Polityka wymyka się dotychczasowym ramom, konflikty zbrojne i ich skutki dotykają coraz więcej ludzi, a zaprowadzenie pokoju zdaje się trudniejsze niż kiedykolwiek. Łatwo odnieść wrażenie, że świat nie tyle zmierza w jednym niepokojącym kierunku, ile porusza się w kilku - jednocześnie.
Prognozowanie w polityce międzynarodowej bywa ryzykowne, szczególnie w tak niepewnych czasach. Mimo to spróbujmy.