Wysłannik Zełenskiego w Polsce. Przedstawił "propozycje rozwiązań"

Spotkanie sekretarza stanu Marcina Bosackiego z szefem Biura Prezydenta Ukrainy Kyryłem Budanowem
Kosiniak-Kamysz z apelem do Kijowa: decyzja o uhonorowaniu UPA budzi w Polsce głęboki ból, niepokój i sprzeciw
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: MSZ
Szef kancelarii prezydenta Ukrainy spotkał się w Polsce z wiceszefem spraw zagranicznych Marcinem Bosackim, a to nie koniec jego rozmów z polskimi politykami. W tle jest nadanie jednej z ukraińskich jednostek imienia "Bohaterów UPA", co wywołało oburzenie w Polsce. Wizytę wysłannika Zełenskiego skomentował premier Donald Tusk.

Głównymi tematami rozmów sekretarza stanu w MSZ Marcina Bosackiego z szefem kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryłem Budanowem była sprawa nadania jednej z jednostek wojskowych nazwy "Bohaterów UPA" i ukraińskie propozycje rozwiązania tej sytuacji - przekazał rzecznik resortu dyplomacji Maciej Wewiór. Podał, że spotkania doszło na prośbę strony ukraińskiej. 

- Wiceminister Bosacki przedstawił polskie stanowisko, podkreślając, że decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wywołała ból i oburzenie w społeczeństwie polskim, które wspiera broniącą się Ukrainę od początku rosyjskiej agresji. Zaznaczył, że wzajemne relacje muszą być budowane na podstawie prawdy historycznej, szacunku dla ofiar i dialogu - przekazał. 

Spotkanie szefa Biura Prezydenta Ukrainy Kyryła Budanowa z sekretarzem stanu Marcinem Bosackim
Spotkanie szefa Biura Prezydenta Ukrainy Kyryła Budanowa z sekretarzem stanu Marcinem Bosackim
Źródło zdjęcia: MSZ

Wewiór zaznaczył, że ważnym punktem agendy było również podsumowanie bieżących działań wojennych i sytuacji na linii frontu w kontekście dalszych scenariuszy dyplomatycznych oraz warunków rozmów pokojowych, a Bosacki i generał Budanow potwierdzili strategiczny charakter współpracy polsko-ukraińskiej oraz jej znaczenie w obliczu wyzwań związanych z bezpieczeństwem regionu i trwającą agresją Rosji przeciwko Ukrainie. 

Wysłannikowi Zełenskiego towarzyszyli jego zastępcy: Iryna Wereszczuk i Serhij Kysłycia.

Przed godziną 18 rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński potwierdził, że minister także spotkał się z szefem kancelarii prezydenta Ukrainy.

Spotkania z Kosiniakiem-Kamyszem i Przydaczem

W sobotę przed południem wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz spotka się z szefem kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowem - poinformował w piątek rzecznik MON Janusz Sejmej. Wcześniej portal Onet podał, że bliski współpracownik ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ma się spotkać też z przedstawicielami polskiego rządu.

Budanow w sobotę ma się spotkać też z szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem.  

Tusk: Ukraina sama doprowadziła do tego problemu

Premier Donald Tusk był pytany w piątek, czy wizyta szefa kancelarii Zełenskiego w Polsce może załagodzić napiętą sytuację pomiędzy Warszawą a Kijowem. - Sugerowałem stronie ukraińskiej, aby poważnie potraktowali ten ewidentny kryzys zaufania, jeśli chodzi o przynajmniej emocje historyczne. Rolą obu elit politycznych i ukraińskiej, i polskiej jest dbanie o wzajemną wrażliwość - powiedział dziennikarzom Tusk na pokładzie rządowego samolotu w drodze powrotnej ze szczytu UE-Bałkany w Czarnogórze

- Zasugerowałem stronie ukraińskiej, żeby poszukała jakiegoś rozwiązania. Sama doprowadziła do tego problemu, niech szuka rozwiązania - dodał. 

Donald Tusk
Donald Tusk
Źródło zdjęcia: Marcin Obara/PAP

Szef rządu odniósł się też do "zrozumiałej" reakcji prezydenta Karola Nawrockiego na ruch Zełenskiego. - Ja być może inaczej bym zareagował, ale na pewno nikt i mówię to także do ukraińskich przyjaciół, nie podzieli polskiej opinii publicznej i polskich władz, jeśli chodzi o kwestie wojny rosyjsko-ukraińskiej, ale także jeśli chodzi o historię - kontynuował, nawiązując do zapowiedzi prezydenta dotyczącej odebrania Orderu Orła Białego Zełenskiemu.

Jak wskazał Tusk, "niezależnie od gorącej temperatury, sporów wewnętrznych u nas w Polsce" w kwestii stosunku do Ukrainy "nic się na pewno nie zmieni i niech nikt nie próbuje podzielić rządu, prezydenta, kogokolwiek, jeśli chodzi o naszą ocenę tego, co zdarzyło się ostatnio w Kijowie". 

Tusk: Ukraina sama doprowadziła do tego problemu, niech szuka rozwiązania
Źródło: TVN24

Tusk: być może te argumenty w końcu dotrą do Kijowa

Tusk nawiązał też do zbliżającej się Światowej Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. - To jest w interesie Ukrainy, żeby to się odbyło i żeby odbyło się w dobrej atmosferze - ocenił. - Myślę, że w tej chwili cała odpowiedzialność jest po stronie ukraińskiej, żeby jakoś zaleczyć ten, niepotrzebny zupełnie, może nie konflikt polityczny, ale konflikt interpretacji historycznych. Nie mam żadnych wątpliwości - powiedział szef rządu. 

- Rozumiem, że Ukraińcy będą czcić pamięć tych, którzy walczyli z sowieckim najeźdźcą. Ale nie zrozumiałbym, gdyby chcieli równocześnie czcić pamięć tych, którzy mordowali Polaków, najbliższych sojuszników (…) być może te argumenty w końcu dotrą do Kijowa. Taką mam nadzieję - mówił. 

- Jeśli nie, to będzie oznaczało, że nie empatia, tylko twardy biznes będzie decydował o naszych relacjach - ostrzegł Tusk. Jak przyznał, "szkoda, bo dużo zainwestowaliśmy, ja też osobiście, w to, żeby udało się pokonać demony przeszłości". - Ciągle mamy czas. Mam nadzieję, że strona ukraińska to zrozumie - podsumował premier. 

Tusk: może nasze argumenty w końcu dotrą do Kijowa
Źródło: TVN24

Decyzja Zełenskiego i reakcja polskich władz 

Prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA)". Jak twierdził, uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".

Decyzja spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest oburzony. Stwierdził, że decyzja prezydenta Ukrainy dostarcza "najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie". Zapowiedział też, że w poniedziałek, 8 czerwca, odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego i zaproponował, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę "w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka". 

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował do władz Ukrainy o ponowne rozważenie decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA. Jak podkreślił w wystąpieniu przesłanym ukraińskim mediom, państwowa gloryfikacja UPA jest dla Polaków "nie do przyjęcia". Szef MON przyznał, że dla części Ukraińców formacja ta może być symbolem walki z sowieckim zniewoleniem, jednak dla Polaków pozostaje przede wszystkim symbolem zbrodni popełnionych na ludności cywilnej podczas rzezi wołyńskiej. 

OGLĄDAJ: Historia rzezi wołyńskiej, która dzieli
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: