Czarnogóra

Czarnogóra

Deputowani opozycyjnego Frontu Demokratycznego zostali w sobotę wypuszczeni z aresztu po ogłoszeniu głodówki. Andrija Mandić, Milan Kneżević i Milun Zogović zostali zatrzymani przez prokuraturę na 72 godziny za protest przeciwko ustawie kościelnej, przegłosowanej w piątek przez czarnogórski parlament. - Jesteśmy gotowi umrzeć za nasz Kościół i w związku z tym dzisiaj demonstrujemy - tłumaczył lider opozycji Andrija Mandić.

Dane dostępne na stronach rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych wskazują, że Moskwa rozpoczęła oficjalne poszukiwania urzędnika zaginionego w 2017 roku - pisze agencja Reutera, cytując rosyjską agencję Ria Nowosti. Wcześniej amerykańskie media poinformowały, że dwa lata temu służbom w Waszyngtonie udało się wyciągnąć z Rosji szpiega pracującego na wysokim stanowisku na Kremlu.

- Europa potrzebuje więcej rynków, liczniejszej siły roboczej, większego potencjału gospodarczego, większego wzrostu i większego bezpieczeństwa i wszystko to możemy dostać od Bałkanów Zachodnich – stwierdził w piątek premier Węgier Viktor Orban.

Tysiące osób wyszło w sobotę na ulice Podgoricy, stolicy Czarnogóry, domagając się ustąpienia ze stanowiska prezydenta Milo Djukanovicia i jego rządu. Obywatele oskarżają obecne władze o korupcję, kumoterstwo i nadużycia.

Jak podała czarnogórska telewizja państwowa, dwoje polskich turystów, 39-letni mężczyzna i 46-letnia kobieta, zginęło w kolizji żaglówki z jachtem motorowym na Adriatyku. Do wypadku doszło koło półwyspu Lusztica u wejścia do Zatoki Kotorskiej.

Czarnogóra przyczynia się do bezpieczeństwa i pokoju w Europie - zapewnił rząd w Podgoricy w reakcji na wypowiedź prezydenta Donalda Trumpa, który oznajmił, że ma wątpliwości co do ewentualnej obrony tego kraju przed atakiem. Czarnogóra należy do NATO od 2017 roku.

Kraje Bałkanów Zachodnich powoli tracą wiarę w to, że drzwi do UE kiedyś się przed nimi otworzą, a to powoduje w regionie naznaczonym podziałami prawdziwe zagrożenia i próżnię, którą chcą wypełnić Rosja i Chiny - ocenia w czwartek "Financial Times".

Prozachodni były premier Czarnogóry Milo Djukanović wygrywa w pierwszej turze niedzielne wybory prezydenckie w swym kraju z wynikiem 53,8 procent głosów - poinformował ośrodek socjologiczny CeMi na podstawie częściowych wyników głosowania.

W Czarnogórze trwają wybory prezydenckie. O najwyższy urząd w państwie ubiega się między innymi przywódca Demokratycznej Partii Socjalistów (DPS), były wieloletni premier Milo Djukanović, który sprawował już także prezydenturę. Sondaże przewidują jego zwycięstwo.

Czarnogórska prokuratura skierowała do sądu sprawy dwóch liderów prorosyjskiej opozycji. Andrija Mandić i Milan Kneżević zostali oskarżeni o przygotowanie zamachu stanu w celu uniemożliwienia wejścia kraju do NATO. Grozi im do piętnastu lat więzienia za "utworzenie organizacji przestępczej".