Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku Małgorzata Kręcicka poinformowała, że prokurator prowadzący śledztwo przedstawił Wiktorii D., 21-letniej matce Zosi, zarzut z artykułu 160 paragraf 2 Kodeksu karnego w zbiegu z artykułem 156 paragraf 2.
Pierwszy z przepisów dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę zobowiązaną do opieki (zagrożenie od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności), a drugi - nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu (zagrożenie do 3 lat pozbawienia wolności).
Wiktoria D. przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia. Prokurator wystąpił do sądu o aresztowanie podejrzanej na 3 miesiące.
Prokurator Kręcicka poinformowała później, że sąd nie przychylił się do wniosku o areszt i nie zastosował też wobec podejrzanej wolnościowych środków zapobiegawczych, jak np. dozór policyjny. Prokuraturze przysługuje zażalenie na to postanowienie.
Stan pięciolatki jest ciężki, ale stabilny
Dziewczynka wypadła z okna w piątek przed południem na osiedlu Południe we Włocławku. Jak podała Małgorzata Kręcicka, pięcioletnia Zosia przebywała w mieszkaniu z 21-letnią matką Wiktorią D., która spała i była pod wpływem alkoholu. Wyniki badań matki wykazały około promila alkoholu w organizmie i ich wartość była rosnąca.
Rzeczniczka zaznaczyła, że według bardzo wstępnych ustaleń kobieta mogła znajdować się również pod wpływem narkotyków.
Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Uniwersyteckiego numer 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy. Rzeczniczka szpitala przekazała w sobotę, że stan dziewczynki jest bardzo ciężki, ale stabilny.