Aidan Kaminer, mieszkaniec Brooklynu, wybrał się w niedzielę 17 maja na wycieczkę do jaskini Merlin's Cave. Znajduje się ona w hrabstwie Columbia w stanie Nowy Jork. Tuż przed wyjściem z jaskini mężczyzna wpadł do wąskiej szczeliny.
W tym tygodniu Kaminer w rozmowie ze stacją CBS News postanowił opisać to, co przytrafiło mu się kilka tygodni temu. Mężczyzna utknął w szczelinie i spędził w jaskini około sześć godzin. Na szczęście nie był tam sam, towarzyszące mu osoby natychmiast zadzwoniły po pomoc.
Wpadł do szczeliny i w niej utknął
- Leżałem na boku, pod kątem 90 stopni. Jedna ręka znajdowała się pod półką skalną, a drugą nad nią - opowiadał Aidan. Strażacy pojawili się na miejscu zdarzenia w ciągu kilku minut, ale wydobycie mężczyzny nie było takie proste.
John Gullen z Departamentu Ochrony Środowiska, który zna się na jaskiniach i akcjach ratunkowych, pomógł wyciągnąć Aidana z jaskini. - Temperatura w jaskini wynosiła 10 stopni, a wilgotność sto procent. Takie warunki mogły doprowadzić do hipotermii - mówił. - Był tam bardzo ściśnięty, bardziej niż się tego spodziewałem. Całe jego ciało utknęło w szczelinie, która praktycznie pasowała do jego kształtu - dodał.
Akcja wydobycia Aidana ze szczeliny zajęła około sześciu godzin, bo trzeba było użyć specjalnego sprzętu. - Powiedziałem żonie, że nie wiem kiedy wrócę. To może być kilkudniowa akcja - opowiadał Gullen. - Aidan był fenomenalny, bo zachował spokój. Wiele osób by tak nie potrafiło - dodał.
Redagował dd