Amerykańska broń jądrowa na Litwie? Stanowisko ministra obrony

Amerykańskie myśliwce - dwa F-22 i dwa F-35 - lecą w formacji
Kosiniak-Kamysz o francuskim parasolu nuklearnym: tutaj im mniej słów, a więcej czynów, tym lepiej
Źródło zdj. gł.: dvidshub - Shane Cuomo
Minister obrony Litwy Robertas Kaunas wykluczył, aby w czasach pokoju na terenie jego kraju mogła zostać rozmieszczona amerykańska broń jądrowa. "W czasie kryzysu, a tym bardziej wojny, musielibyśmy wykorzystać wszystkie możliwości" - podkreślił jednak.

Wypowiedź szefa litewskiego resortu obrony jest reakcją na doniesienia "Financial Times" o tym, że Stany Zjednoczone rozważają możliwość rozszerzenia rozmieszczenia broni jądrowej poza sześć państw, w których obecnie znajdują się zdolne do jej przenoszenia tak zwane samoloty podwójnego zastosowania (DCA).

Amerykańskie myśliwce - dwa F-22 i dwa F-35 - lecą w formacji
Amerykańskie myśliwce - dwa F-22 i dwa F-35 - lecą w formacji
Źródło zdjęcia: dvidshub - Shane Cuomo

- W czasie kryzysu, a tym bardziej wojny, musielibyśmy wykorzystać wszystkie możliwości, jakie oferuje NATO i arsenał nuklearny Stanów Zjednoczonych czy Francji - powiedział dziennikarzom szef litewskiego resortu obrony Robertas Kaunas. Zaznaczył, że "w warunkach pokoju nie ma mowy o rozmieszczaniu na Litwie broni masowego rażenia".

Co o broni masowego rażenia mówi litewska konstytucja?

W maju prezydent Litwy Gitanas Nauseda zawetował ustawę dotyczącą portu w Kłajpedzie, która dopuszczała zawijanie do litewskich portów okrętów przewożących broń jądrową, jeśli nie naruszałoby to interesów bezpieczeństwa narodowego. Decyzję uzasadnił możliwą niezgodnością z konstytucją, nie wykluczając jednocześnie jej zmiany w przyszłości.

Minister Kaunas zaznaczył, że kwestia ta wymaga dalszej debaty, a partnerzy zagraniczni nie ingerują w wewnętrzne regulacje prawne Litwy. - To jest wyłącznie nasza decyzja - podkreślił.

Litewska konstytucja stanowi, że na terytorium państwa nie mogą być rozmieszczane broń masowego rażenia ani zagraniczne bazy wojskowe.

Broń jądrowa na świecie
Broń jądrowa na świecie
Źródło zdjęcia: PAP/Reuters

Rozmowy o rozszerzeniu programu nuklearnego w Europie

Według "Financial Times" przedstawiciele władz amerykańskich są otwarci na to, by rozmieścić bombowce zdolne do przenoszenia broni jądrowej w kolejnych krajach Europy.

Program wspólnego wykorzystania broni atomowej NATO obejmuje obecnie Belgię, Niemcy, Włochy, Holandię, Turcję i Wielką Brytanię. Te kraje mają zgodę na przyjęcie samolotów DCA oraz bomb, ale Waszyngton zachowuje wyłączne prawo do ich użycia.

Jak zaznacza gazeta, rozmowy mają charakter ściśle poufny i mogą nie doprowadzić do żadnych zmian. Toczą się też w kontekście obaw związanych z działaniami prezydenta USA Donalda Trumpa "mającymi na celu wycofanie wojsk amerykańskich i kluczowych systemów uzbrojenia" z Europy.

"FT" przypomniał, że polskie władze już wcześniej deklarowały chęć przyjęcia amerykańskiej broni jądrowej. Były prezydent Andrzej Duda wezwał Stany Zjednoczone do rozszerzenia inicjatywy DCA o Polskę, zaś Donald Tusk poinformował, że Warszawa jest zainteresowana nową inicjatywą Francji.

W środę rano w Programie Trzecim Polskiego Radia do kwestii ewentualnych negocjacji z USA odniósł się wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski. Zaprzeczył on, że toczą się jakiekolwiek rozmowy dotyczące rozmieszczenia w Polsce sojuszniczych głowic jądrowych, jednak, jak powiedział, trwają rozmowy "o tym, by stworzyć lepsze warunki dla odstraszania nuklearnego, i aby Polska w tym odegrała istotną rolę".

- Natomiast nie rozmawiamy o rozszerzeniu stacjonowania broni nuklearnej na Polskę - powiedział Zalewski.

OGLĄDAJ: "Czuć było tę polską atmosferę". Oglądaj TVN24
Maja Chwalińska
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: