Horyzont

"Nazywani są najgorszym sojusznikiem Zachodu". Joe Biden ma dla nich propozycję

Zbliża się wizyta Joe Bidena na Bliskim Wschodzie, w tym w Arabii Saudyjskiej. To zwrot w dotychczasowej polityce USA wobec saudyjskiej monarchii, a rozmowy na pewno nie będą łatwe. Zdaniem pułkownika Piotra Łukasiewicza (były ambasador RP w Afganistanie, Polityka Insight, Collegium Civitas), gościa "Horyzontu", wizyta poświęcona będzie umacnianiu pozycji strategicznej USA na Bliskim Wschodzie, a kwestia Ukrainy będzie prawdopodobnie pobocznym tematem. – Ameryka naciska na Arabię Saudyjską, jednego z głównych producentów ropy naftowej, na zwiększenie produkcji. Jeśli Biden zamierza skłonić Saudów do większej współpracy w sprawie obniżenia cen ropy i w ten sposób kolejnego uderzenia w machinę wojenną Putina, to może wystąpić poboczny efekt, ale nie będzie on zbyt duży – stwierdził gość Jacka Stawiskiego. W ocenie płk dr Łukasiewicza wizyta będzie próbą przywrócenia dobrych relacji w regionie, w którym "rozpychają się Rosja i Chiny". – Jeszcze niedawno pojawiły się plotki, że Chińczycy planują otwarcie bazy wojskowej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Byłoby to absolutnym uderzeniem w pozycję Ameryki – dodał.