|

Restauracja z gwiazdką. "Od razu ruszyliśmy pełną parą"

Kuchnia restauracji Nuta - z gwiazdką Michelin od 2023 roku
Kuchnia restauracji Nuta - z gwiazdką Michelin od 2023 roku
Źródło zdj. gł.: Rafał Guz/PAP
Takich restauracji jest w Polsce jedenaście, dziesięć z jedną gwiazdką Michelin, jedna - z dwiema. - Mówi się, że to Święty Graal w świecie gastronomii - mówi ekspertka kulinarna Małgorzata Minta. Dla właścicieli restauracji to jednocześnie prestiż i wyzwanie. Tak jak dla klientów, którzy muszą sięgnąć nieco głębiej do kieszeni.Artykuł dostępny w subskrypcji

Przewodnik z wartymi odwiedzenia restauracjami pojawił się w 1900 roku we Francji z inicjatywy braci Andre i Edouarda Michelinów, założycieli przedsiębiorstwa produkującego opony. Kieszonkowa książeczka z czerwoną okładką zawierała mapy z warsztatami, stacjami benzynowymi i lokalami.

Pierwsze gwiazdki dla restauracji ogłoszono równo sto lat temu, przyznali je anonimowi inspektorzy - i tak jest do teraz. Z czasem gwiazdki Michelin - jedna, dwie, a najlepiej trzy - stały się pożądanym wyróżnieniem w światowej gastronomii.

Historia gwiazdek Michelin w Polsce

Już sama wzmianka o lokalu w przewodniku to prestiż, którym można się pochwalić. W 1997 roku Michelin zaczął opisywać restauracje warszawskie. Później krakowskie i w kolejnych miastach.

Stopień wyżej jest wyróżnienie Bib Gourmand. Dostają je restauracje ze świetnym stosunkiem jakości do ceny. Bib Gourmand to czasem przystawka, po której nadchodzi główne danie - gwiazdka.

W Polsce pierwszą gwiazdkę Michelin zdobyło w 2013 roku Atelier Amaro. W 2016 roku ten tytuł otrzymało Senses, otworzone przez Włocha Andreę Camastrę. Oba miejsca zamknęły się na początku pandemii. Takiego jedzenia nie serwuje się w styropianie na wynos.

Wojciech Modest Amaro wyprowadził się pod Warszawę i stworzył Forgotten Fields Farm - gospodarstwo, gdzie nadal gotuje dla gości, ale znacznie rzadziej i dla mniejszej liczby osób.

Camastra w 2022 roku otworzył w stolicy restaurację Nuta. Po roku Nuta otrzymała gwiazdkę.

- To była zupełnie inna historia niż przy Senses, kiedy pojawiłem się praktycznie znikąd. Wiedzieliśmy, że będziemy mieli pełne obłożenie. Od razu ruszyliśmy pełną parą - mówi Camastra w rozmowie z TVN24+.

Pozostało 78% artykułu
Zobacz także: