Maja Chwalińska. To nazwisko, które znają już nie tylko kibice tenisa. Maję znają i kochają teraz wszyscy. 24-latka z Dąbrowy Górniczej zaserwowała światu w ostatnich dniach niezwykłe sportowe widowisko i jako pierwsza w historii zawodniczka przeszła od kwalifikacji do finału Wielkiego Szlema w Paryżu. To były trzy tygodnie morderczej walki. Ale - jak mówią ci, którzy ją znają - waleczność to drugie imię Mai. Trenuje od 7. roku życia i nie zatrzymały jej ani poważne kontuzje, ani depresja, o której otwarcie mówi, ani brak pieniędzy – kluczowy w tej dyscyplinie sportu. Jej historia porusza publiczność na świecie, nie tylko sportowych kibiców, bo to historia o wielkiej pasji, ciężkiej pracy, przełamywaniu trudności i o spełnionym marzeniu. Jak wyglądała ta droga, pokazujemy w reportażu "Maja" przygotowanym przez Olgę Orzechowską, Katarzynę Lazzeri i Kajetana Kowalika.